KIEDY KOBIETY ZACHOWUJĄ SIĘ PO MACIERZYŃSKU

Wykazując nadmierną uczynność, robiąc za mężczyzn rzeczy, które powinni robić sami. Szukamy jego kluczy, sprzątamy po nim, idziemy do drugiego pokoju i przynosimy coś, co z łatwością sam może znaleźć, poprawiamy mu krawat, czeszemy go, wybieramy ubranie, w które ma się rano ubrać, i układamy je na łóżku. Starając się wyciągnąć z mężczyzn informacje i grając z nimi w grę w pytania: Mówimy: Ach, jesteś głodny… może miałbyś ochotę na płatki? Nie? A może na precelki? Precelki też nie? Dobrze, wobec tego jakaś zupa? Nie przypada ci do gustu? Hm, daj mi pomyśleć, już wiem… co byś powiedział na zapiekankę z serem? Nie odpowiadałoby ci to? Zakładając, że mężczyźni są roztargnieni lub zapominalscy, przypominając im o rzeczach, o których sami powinni pamiętać:

  • Nie zapomnij do mnie zadzwonić, kiedy tam przyje- dziesz.
  • Nie zapomnij odebrać Susie z lekcji tańca.
  • Nie zapomnij, że dziś przyjeżdżają śmieciarze i trzeba wystawić pojemniki na śmieci.
  • Nie zapomnij, że po pracy masz wizytę u lekarza.

Kobiety zachowują się jak matki i traktują mężczyzn jak dzieci

Czy powiedziałaś kiedykolwiek mężczyźnie coś w tym rodzaju:

  • Kochanie, pamiętałeś o swoim portfelu?
  • Nie zapomnij w drodze do domu odebrać pranie.
  • Czy pamiętałeś o zapłaceniu tego zaległego rachunku za elektryczność?
  • Czy zdajesz sobie sprawę, że bak jest niemal pusty?
  • Nie pamiętałeś o rezerwacji!? Nie szkodzi, zatelefonuję zamiast ciebie.
  • Ile razy muszę ci przypominać, żebyś nie zostawiał tych mokrych ręczników na podłodze?
  • Czy nie sądzisz, że w tej lekkiej kurtce będzie ci za zimno?

Jeśli jesteś taka jak ja, kulisz się świadoma swej winy po przeczytaniu tej listy. Błąd 1 należy do najpowszechniejszych i do najbardziej niszczących w naszym zachowaniu wobec mężczyzn. Traktujemy ich jak dzieci, zakładamy, że nie potrafią się o siebie zatroszczyć, działamy, jak gdyby byli niekompetentni i potrzebowali nas, żebyśmy im urządziły życie. Wiem, co myślicie że w wielu przypadkach takie założenie jest prawdziwe! Być może macie rację. Nie o to jednak chodzi. Ważne jest to, że: Kiedy traktujesz mężczyznę jak małego chłopca, będzie się jak mały chłopiec zachowywał. Jeśli oczekujesz, że mężczyzna będzie niekompetentny, pozostanie niekompetentnym.

Czy twoje związki z mężczyznami są zdrowe?

Oto test, który ma ujawnić mocne i słabe strony twoich stosunków z mężczyznami. Wybierz jedną z podanych odpowiedzi: A niemal zawsze B często C czasami D rzadko E niemal nigdy. Odpowiedz na pytania tak szczerze, jak tylko potrafisz, wybierając taką odpowiedź, której mogłabyś udzielić najczęściej. Nie dobieraj odpowiedzi na podstawie tego, jak twoim zdaniem powinnaś postępować, lecz jak zazwyczaj postępujesz. Kiedy znajduję się w towarzystwie mężczyzny, którego rzeczywiście lubię lub który mnie pociąga, tracę część własnej osobowości, cenzurując swoje wypowiedzi, szukając aprobaty, rezygnując z własnych potrzeb lub stając się o wiele bardziej nieśmiała. Czuję się odpowiedzialna za mężczyzn w moim życiu i chcę być pewna, że będą mieć wszystko, czego potrzebują. Pozwalam mężczyznom traktować mnie w sposób, jakiego bym nigdy nie zniosła od kobiety.

Sześć największych błędów, jakie popełniają kobiety wobec mężczyzn

  • Czy kiedykolwiek podejrzewałaś, ze wszystko, czego cię uczono na temat postępowania z mężczyznami, jest nieprawdą?
  • Czy zdarza ci się zrobić coś, o czym jesteś przekonana, ie sprawi mężczyźnie przyjemność, i czuć się zaszokowana, kiedy on zareaguje na to negatywnie?
  • Czy czasami czujesz, że chyba dostałaś zly zestaw ,,wskazówek”, jak utrzymywać dobre relacje z mężczyznami, bo nic z tego, czego próbujesz, nie działa tak, jak powinno?

Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na którekolwiek z tych pytań, wiedz, że nie jesteś sama. Pracowałam na moich seminariach i w grupach pomocy z tysiącami kobiet i większość z nich wiedziała, że jest coś niedobrego w ich relacjach z mężczyznami, choć nie były pewne, w czym tkwi błąd i jak go naprawić. Chcąc ulepszyć swoje relacje z mężczyzną, bez względu na to, czy chodzi o twego męża, twego szefa, twojego chłopca, ojca czy współpracownika, nie wy- . starczy, jeśli zrozumiesz jego zachowanie, lecz musisz także uczciwie zanalizować własne postępowanie.

Kobiety chcą inaczej

A zatem my, kobiety lat dziewięćdziesiątych, powiadamy naszym mężczyznom, że te właśnie cechy, które oni z takim wysiłkiem wypielęgnowali w sobie, doprowadzają nas do szału i odstręczają i że chciałybyśmy, by rozwinęli w sobie te cechy, które nauczono ich traktować jako „nie- męskie” i jako „słabość”, a których z takim wysiłkiem unikali. Jeśli o tym pomyślisz z tej perspektywy, o wiele łatwiej zrozumiesz, dlaczego mężczyźni nie chcą się zmienić, dlaczego w ich odczuciu nasza presja nie jest fair, dlaczego najzwyklejsza umiejętność tworzenia więzi rzecz tak zwykła dla nas sprawia im taką trudność. Oczekujemy od mężczyzn umiejętności, których ich nigdy nie uczono. Tak się składa, że są to umiejętności, w których kobiety są najlepsze zdolność wyrażania uczuć, umiejętności bycia z kimś blisko, wychowywania, miłości.

Jak telewizja uczy nas ról seksualnych

Kiedy byliśmy dziećmi, większość z nas uczyła się, jak widzieć siebie, nie tylko od rodziców, lecz także oglądając przez tysiące godzin telewizję. Przeprowadzono fascynujące badania nad sposobem przedstawiania w telewizji mężczyzn i kobiet, a rezultaty są niepokojące: Mężczyźni na ogół występują w rolach ludzi ambitnych, żądnych przygód, silnych i dominujących, tymczasem kobiety są obsadzane w rolach postaci zależnych, uległych i słabych. Mężczyźni są zaangażowani w podniecającą działalność, za którą otrzymują wielkie nagrody, podczas gdy kobietom wyznacza się działania bądź wspomagające mężczyzn, bądź mniej ważne, za co otrzymują nieznaczne nagrody.
Reklama w telewizji ukazuje kobiety zmartwione, żyjące w napięciu i zatroskane takimi problemami, jak zapachy z muszli klozetowej^ migrenowe bóle głowy czy zabrudzony kołnierzyk, męzczyzn zaś pokazuje się jako osoby cieszące się autorytetem, znające się na rzeczy, jako stuprocentowych mężczyzn.

Rodzice zachęcają chłopców do panowania nad uczuciami

Chłopców się uczy, że silne uczucia są czymś niemęskim, i to nie tylko uczucia uważane za „słabości”, jak strach lub smutek, lecz nawet namiętność, pragnienie, gwałtowna miłość. Dr Bernie Zilbergeld w swej książce Male Sexuality (Męska seksualność) opisuje, jak uczy się chłopców patrzeć na kwestię okazywania uczuć: Uczą się wcześnie, że dozwolony jest tylko wąski zakres uczuć…. agresywność, chęć współzawodniczenia, gniew… i emocje związane z panowaniem. W miarę jak dorastają, dodaje się do listy odczucia seksualne. Na słabość, zmieszanie, strach, wrażliwość, czułość, współczucie i zmysłowość pozwala się tylko dziewczynkom i kobietom. Chłopiec, który wykazuje którąkolwiek z tych cech, stanie się najprawdopodobniej przedmiotem kpin, nazywany będzie maminsynkiem lub babą (a co mogłoby być gorsze?). Ostatnio wielu młodych rodziców usiłuje uniknąć narzucania swym dzieciom stereotypów związanych z płcią. Niestety, większość dorosłych mężczyzn, z którymi wy i ja jesteśmy związane, to ofiary uwarunkowań z tego wczesnego dzieciństwa.

Jak się szkoli mężczyzn, żeby byli niezdolni do miłości

To chłopak! oznajmia lekarz i od tego momentu tę malutką osóbkę traktuje się odmiennie od dziewczynki w sąsiedniej sali porodowej. Rodzice noworodków płci męskiej mają skłonność do opisywania swych synów jako mocniejszych, większych, żwawszych, silniejszych, twardszych. Rodzice nowo narodzonych dziewczynek opisują swoje córki jako czarujące, spokojniejsze, mniejsze, ładniejsze, bardziej delikatnie. Rodzice doprawdy wierzą, że ich dzieci wykazują te cechy, choć według szpitalnych sprawozdań różnice między tymi dwiema grupami osesków są niewielkie bądź żadne. Rodzice mają skłonność do wymagania więcej od małych chłopców niż od dziewczynek. Oczekują, że będą bardziej odpowiedzialni, że będą podejmowali większe ryzyko.
Rodzice popychają ku samodzielności raczej chłopców niż dziewczynki. Kiedy dziecko się przestraszy lub zrani, mniej się pociesza syna niż córkę. Chłopcom daje się więcej wolności i wcześniej niż dziewczynkom.

Rozpoczyna się twoja przygoda w świecie mężczyzn

Jeśli się jeszcze tego sama nie domyśliłaś, to wiedz, że ci obcy wylądowali i żyją wśród nas a nazywa się ich „mężczyznami”. Gdy uprzytomnisz sobie ogromne różnice biologiczne, psychologiczne i socjologiczne między nami a mężczyznami, to dojdziesz do wniosku, że oni mogliby być przybyszami z obcej planety. Zastanów się przez chwilę nad szansami na dobre współżycie z kimś, kto wywodzi się z zupełnie innego środowiska, wyrastał w kręgu całkowicie innych wartości i kogo uczono myśleć, zachowywać się i komunikować w sposób zupełnie odmienny niż ty. To niemal niemożliwe, prawda? A jednak codziennie próbujemy nie brać pod uwagę tego braku szans, utrzymując zwit ki z mężczyznami. Zakrawa na cud, że w ogóle jakoś soke radzimy! Różnice między mężczyznami a kobietami istniały od wieków, o czym będzie mowa w dalszej części tego rozdziału. Przez tysiąclecia kobiety akceptowały te różnice, przystosowywały się i brały na siebie role, których od nich oczekiwano. Jednakże gdzieś w początkach XX wieku doszło do rewolucji, rewolucji w sposobie, w jaki kobiety postrzegały same siebie i w jaki się domagały postrzegania przez mężczyzn. Po raz pierwszy kobiety zażądały równości we wszystkich dziedzinach i z biegiem czasu wyzwalały się ze stereotypowych ról, które ich matki, babki i prababki ulegle akceptowały. Późniejsze wprowadzenie skutecznych metod kontroli urodzin i napływ kobiet do szeregów pracowniczych wyzwolił je z prokreacyjnej i ekonomicznej zależności od mężczyzn.

Czy życzyłaś sobie kiedykolwiek, żeby mężczyźni pojawiali się wraz z instrukcją?

Jeżeli kupisz opiekacz grzanek czy automatyczną sekretarkę, zawsze dołączona jest do nich ładna broszurka, która pomaga ci zapoznać się z tym przedmiotem, opisuje jego właściwości i informuje, jak uniknąć zranienia podczas używania. A co z mężczyznami? My, kobiety, „używamy” mężczyzn częściej niż innych naszych „urządzeń”, oczekuje się jednak od nas, że same dojdziemy do tego, jak funkcjonują. Każdego dnia ty i ja mamy do czynienia z mężczyznami naszymi mężami czy chłopcami, szefami czy pracodawcami, naszymi ojcami, naszymi synami, naszymi przyjaciółmi. Staramy się ich zrozumieć, troszczyć się o nich, porozumiewać się z nimi, kochać ich i skłonić do tego, żeby i oni nas kochali. Kiedy wszystko się układa, wydają nam się fantastyczni i jesteśmy pewne, że nie mogłybyśmy bez nich żyć. Kiedy zaś się nie układa, myślimy, że mężczyźni są niemożliwi i że byłoby nam o wiele lepiej, gdybyśmy z nimi nigdy nie musiały mieć do czynienia. Jeżeli jesteś taka jak ja, to na pewno w którymś momencie swego życia wyrzuciłaś ręce do góry z rozpaczą i miałaś ochotę wykrzyknąć: Odeślijcie tego człowieka z powrotem do fabryki, to wadliwy egzemplarz! Brakuje mu chyba jakiejś części, bo z pewnością nie działa tak, jak należy.

Wszystkie te rzeczy, które każdemu mężczyźnie odbiorą ochotę na seks

thumb31_9187328

Oto ona lista dwudziestu najważniejszych rzeczy, nazwijmy je po prostu „wyłącznikami”, które każdemu mężczyźnie odbierają ochotę na seks, a o których, zdaniem panów, muszą wiedzieć kobiety. Listę tę sporządziłam na podstawie setek wywiadów i rozmów w męskich grupach dyskusyjnych, jakie prowadziłam przez ostatnie pięć lat. Lista ta nie jest sporządzona według hierarchii ważności jest tu po prostu dwadzieścia najczęstszych skarg. Każdy mężczyzna ma oczywiście swoją własną, indywidualną dwudziestkę. Jestem pewna, że jeśli pokażesz tę listę swojemu mężczyźnie, zgodzi się on z pewnymi jej pozycjami, z innymi się nie zgodzi, a są też zapewne i takie, których na tej liście nie ma, a które dla niego są niezwykle ważne. Wydaje mi się jednak, że te poniższe dotyczą informacji kwestii najistotniejszych, a zatem powinna je rozumieć każda kobieta. Łatwo zauważyć, że pewne wyłączniki na naszej liście mają niewiele wspólnego z seksem. Ale to właśnie za ich sprawą przechodzi mężczyznom ochota na miłość. Dlatego też są równie ważne jak czysto seksualne wyłączniki.

Kobieta, która uważa, że to mężczyzna jest odpowiedzialny za jej orgazm

images (1)

Żyłem kiedyś z pewną panią, która mnie doprowadzała do szału. Zawsze czułem się, jakbym miał zaliczyć egzamin z orgazmu: czy potrafię zgadnąć, jak jej go dać? Powiedziała mi, że miewa czasem trudności z orgazmem, więc oczywiście starałem się, jak mogłem, chciałem ją zadowolić, ale ona widocznie uznała mnie za jasnowidza. Nie mówiła mi, co mam robić, co na nią działa. Gdybym rozwiązał tę zagadkę, pewnie byłbym dla niej mężczyzną. Ale strasznie mnie to frustrowało, bo niezależnie od tego, gdzie ją pieściłem i całowałem, nie dawała mi żadnego znaku, czy jest jej dobrze, czy to jest to, o co jej chodzi. Czasem trwało to bez przerwy z pół godziny albo i dłużej. Drętwiała mi już ręka i bolała szczęka, a ona nadal nie przychodziła mi z pomocą. W końcu przestałem się z nią widywać, to był zbyt duży wysiłek. Kiedy moja żona obwinia mnie za brak orgazmu, odbiera mi całą ochotę na miłość. Mógłbym to przyjąć, gdybym nie dbał o jej potrzeby, ale tak nie jest. Czasem, nawet po najdłuższych wstępnych pieszczotach i po długim stosunku ona nie ma orgazmu, a ja czuję się tak, jakby się na mnie zawiodła. Mężczyźni chcą się przyczynić do orgazmu kobiety, ale niechętnie biorą na siebie winę, kiedy jej się to nie uda. Kobiety, które wywierają na mężczyzn podobną presję, mogą ich tylko zniechęcić do seksu.

Musisz zaprzyjaźnić się z penisem swojego partnera!

1576186

Chociaż obawiam się, że zabrzmi to jak rada dr Ruth, autorki popularnego programu telewizyjnego na temat seksu, ale jednak chcę ci powiedzieć, jak możesz stać się wspaniałą kochanką dla swojego mężczyzny poznaj jego penisa. Zapytaj, jakie pieszczoty i pocałunki sprawiają mu przyjemność. Dowiedz się, jak lubi, żebyś go dotykała, a jak nie lubi. W końcu ty nie masz penisa, więc skąd masz
wiedzieć, jak go kochać, jeśli nie zapytasz! Twój ukochany będzie tym zachwycony, a tobie cudownie będzie wiedzieć, że go podniecasz. Kochaj cale ciało swojego mężczyzny, tak jak pragniesz, żeby on kochał twoje. Pamiętaj jeśli twój partner ma już erekcję, to jeszcze nie znaczy, że skończyła się twoja rola i czas na stosunek. Naucz się kochać i cenić całe jego ciało. Da ci to czas i na to, żebyś sama poczuła podniecenie, a jego przekona, że kochasz go całego.

DLACZEGO ODBIERA TO PANOM OCHOTĘ NA SEKS

Zachowanie takie sprawia, że mężczyzna czuje się poddany egzaminowi, o czym wspominałam jeśli go nie zaliczy, jeśli nie da ci rozkoszy, to znak, że jest do niczego, że się nie sprawdził. Jeśli nie prosisz swego mężczyzny o to, czego pragniesz, on czuje się „wystawiony”, jakbyś miała zamiar go sprawdzić, czy rzeczywiście jest dobrym kochankiem. Mężczyzna uważa to za manipulację, w skrytości ducha jest urażony i wkracza do akcji nasz następny wyłącznik.

Strach przed penisem

images (4)

Wychowano nas w nieufności i strachu przed męskim narządem seksualnym, który może nam wyrządzić krzywdę. Wiele kobiet nigdy nie zadało sobie trudu, żeby się z tym narządem zapoznać (wcale nie żartuję!), żeby się z nim oswoić. W dodatku zdarza się, że męskie narządy płciowe skupiają na sobie nasze nieuświadomione uczucia gniewu czy rozżalenia, zwłaszcza jeśli nie czujemy się ze swym partnerem bezpieczne lub bezgranicznie kochane. Jeśli stosunki z twoim partnerem nie sprawiają ci przyjemności, to rzeczywiście może robisz to, o co mężczyźni nas posądzają starasz się podniecić go możliwie jak najprędzej, żeby dać mu przyjemność i mieć to już z głowy. Kobiety często krępują się zapytać mężczyznę, jakie pieszczoty sprawiają mu przyjemność, gdzie i jak mają go dotykać. Nie chcemy się zdradzić ze swoją niewiedzą, więc udajemy. Pewien pan opisał to w ten sposób: Sypiałem z kobietami, które, jak łatwo, się było domyśleć, nie miały zielonego pojęcia o tym, co mężczyźnie daje rozkosz. Dotykały mojego penisa tak, jakby uczyły się seksu z kiepskich filmów pornograficznych, a potem dziwiły się, że mnie to wcale nie podnieca. Według kobiet, jak sądzę, męski penis jest tak czuły i wrażliwy, że wystarczy, gdy na niego rzucą okiem, a już dostajemy erekcji. Może tak jest z osiemnastolatkami, ale ja mam czterdzieści trzy lata i spodziewam się nieco więcej uwagi.

DLACZEGO TO MĘŻCZYZN ZNIECHĘCA DO SEKSU

images (3)

Czują się jak przedmiot, instrument do uprawiania seksu, jak twardy penis, którym chcesz się posłużyć, a chcą być dla ciebie kimś, kogo kochasz i na kim ci zależy. Odnoszą wrażenie, że nie podoba ci się ich ciało, albo też nie masz pojęcia o tym, co ich podnieca. Penis musi być traktowany delikatnie, ale też z pewnością siebie, w przeciwnym razie mężczyźni łatwo dojdą do wniosku, że nie przepadasz za ich penisem (nie ma się z czego śmiać!), a co za tym idzie, nie lubisz także
ich samych. Jak dowiedziałaś się wcześniej, panowie są szczególnie na tym punkcie wrażliwi, bo ich organ jest tak wyeksponowany. Pewien pan wyjaśnił mi to w ten sposób: Kiedy kobieta dotyka mojego penisa tak, jakby miała do czynienia z małym drapieżnym zwierzakiem, który może jej zrobić krzywdę, czuję się obrażony do żywego. Całkiem mi wtedy przechodzi wszelka ochota na seks. Mężczyźni uważają, że chcesz jak najprędzej ich podniecić przez takie „łapanie za interes” dlatego, żeby mieć już seks z głowy. Chłopcy o czym pamiętaj są wychowywani w przeświadczeniu, że kobiety tak naprawdę nie lubią seksu. Więc jeśli choć odrobinę pokażesz, że nie jesteś w siódmym niebie, czują się odtrąceni i zawstydzeni, a w rezultacie działa trzeci wyłącznik.

Kobieta, która zachowuje się tak, jakby nic nie wiedziała o męskiej anatomii

images

Spałem kiedyś z pewną panią, która dotykała mojego penisa tak, jakby to był jakiś drogocenny zabytek. Wstydziła się go dotykać lub masować, zupełnie jakby nigdy czegoś takiego nie widziała, a wiem, że to nieprawda. Nie potrafiłem w końcu się z nią kochać, całkiem minęła mi ochota. Czego nie znoszę, to babskiego narzekania: mężczyźni rzekomo nie potrafią ich rozkochać i podniecić, tylko chcą się dorwać do piersi i pochwy. Kobiety robią przecież to samo wydaje im się, że wystarczy faceta pocałować „złapać za interes”, a już jest w siódmym niebie. Pewnie, jest to przyjemne, ale mnie to nie wystarcza, wątpię wtedy, czy rzeczywiście zależy im na prawdziwym kochaniu. Sama wiesz, jakie to okropne, kiedy mężczyzna pomięto- si ci trochę piersi, pomęczy pochwę i już się spodziewa, że jesteś gotowa do odlotu. Może cię to zdziwi, ale mężczyźni mają pod tym względem dokładnie te same oczekiwania przechodzi im ochota na miłość, jeśli cały twój repertuar gry wstępnej ogranicza się do „łapania za interes”. Co jednak naprawdę ich boli, to obchodzenie się z penisem tak, jakby to był nabity rewolwer, który może ci zrobić krzywdę.

Kobieta, która w sprawach seksu nie przejawia żadnej inicjatywy

images (2)

Moja żona rzadko kiedy zaproponuje, byśmy się kochali; nie cierpię tego, bo stawia mnie to w roli agresora. Poza tym muszę na siebie wziąć ryzyko, że mnie odepchnie. Prawdę powiedziawszy, czuję, jak moja dziewczyna mnie ogranicza, ponieważ prawie nigdy nie wychodzi z inicjatywą zbliżenia czeka, aż ja to zrobię. Czasami wiem, jaką ma ochotę, ale nawet wtedy nie zrobi pierwszego kroku, a to mnie wkurza. Mężczyzn nie pociągają kobiety, które nigdy nie przejawiają żadnej inicjatywy. Czują się wtedy ograniczani i manipulowani, a to prowadzi do rozdrażnienia i złości.

DLACZEGO TAKIE ZACHOWANIE DZIAŁA JAK WYŁĄCZNIK

Jeśli rzadko zdarza ci się być tą stroną w układzie partnerskim, która inicjuje zbliżenie, twój mężczyzna musi brać na siebie całe ryzyko. Bo jest to w końcu pewne emocjonalne ryzyko, kiedy kochanej osobie masz dać sygnał, że chcesz się z nią kochać. Może partnerka nie będzie w odpowiednim nastroju, może nie pragnie cię tak bardzo akurat w tym momencie, żeby przyjąć propozycję. Jeśli to zwykle nie ty robisz pierwszy krok do zbliżenia, twój partner czuje się odpowiedzialny za wasze seksualne pożycie. A musisz pamiętać, że mężczyźni i tak są przekonani o własnej odpowiedzialności. Jeżeli nie dzielisz z nim ciężaru ryzyka w waszym pożyciu, czują się zdradzeni, a wtedy odzywa się nasz drugi wyłącznik.

Jeśli zachowujesz się tak, jakby seks nie sprawiał ci przyjemności, zadaj sobie pytanie

images (5)

Czy byłoby mi lepiej z moim partnerem, gdyby mnie kochał inaczej? Jeśli odpowiedziałaś na to pytanie twierdząco, porozmawiaj z nim o waszym seksualnym współżyciu, wyjaśnij swoje potrzeby i powiedz, na co masz ochotę. Pomóc też może kilka spotkań z wykwalifikowanym seksuologiem lub w poradni małżeńskiej. Pozwoli to wam bardziej otwarcie porozmawiać o sprawach seksualnego współżycia. Innym powodem zmniejszonego pożądania i niechęci do seksu jest narastające pomiędzy wami emocjonalne napięcie. Jak pisałam w swojej książce zatytułowanej Jak się kochać nieustannie, tłumiony gniew, pretensje i brak zaufania zabiją w końcu nawet najgorętsze uczucia. Zadbaj o uzdrowienie swojego życia emocjonalnego, a rozkwitnie znowu wasze współżycie seksualne. Nie jest też wykluczone, że nie lubisz seksu. Jeśli podejrzewasz, że twój przypadek jest poważniejszy niż te, które opisałam powyżej, i że po prostu seks nie sprawia ci przyjemności, należy skonsultować się z seksuologiem. Pomoże ci to odkryć powody, dla których twoja zmysłowość jest zablokowana. Często zdarza się to kobietom, które w dzieciństwie przeżyły seksualną agresję. Zwróć się o pomoc, żebyś mogła doświadczyć wszystkich form i postaci miłości.

DLACZEGO KOBIETY TO ROBIĄ

seks

Jest kilka powodów, że kobiety zachowują się tak, jakby nie lubiły seksu. Mit. Mężczyźni nie szanują kobiet, które lubią seks. Wielu z nas mówiono, kiedy dorastałyśmy: Nie daj chłopcu poznać, że sprawia ci to przyjemność, bo przestanie cię szanować nie będziesz traktowana jak porządna dziewczyna, z którą można się ożenić. Każda z nas nauczyła się więc tłumić własny popęd po to, by nie wydać się dziewczyną tanią, łatwą i znającą się na rzeczy. Mit ten nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Większość emocjonalnie zdrowych mężczyzn wybiera partnerki, którym seks sprawia przyjemność, ponieważ pozwala im to czerpać zadowolenie z własnego życia płciowego. Jeśli więc nadał odgrywasz rolę „porządnej panienki”, zdobądź się na odprężenie i stań się kobietą zmysłową, bo taka jest twoja prawdziwa natura. Możesz lubić seks, ale może nie podnieca cię twój partner lub sposób, w jaki się z tobą kocha. Niedawno przyszła do mnie pewna para po małżeńską poradę. Mąż skarżył się, że żona nie lubi seksu. Poprosiłam, żeby zostawił nas same. Gdy wyszedł, pogadałyśmy sobie szczerze okazało się, między nami kobietami, o co naprawdę chodzi. To prawda zwierzyła mi się pani unikam stosunków z mężem, ale to nie dlatego, że nie lubię seksu. Kocham seks. Ja po prostu nie lubię się kochać z nim!

DLACZEGO TO ODSTRĘCZA MĘŻCZYZN

images (6)

Jak mówiliśmy wcześniej, dla wielu mężczyzn seks jest jedynym sposobem, w jaki potrafią okazać kobiecie własną słabość. Jeśli kobieta zachowuje się tak, jakby seks nie sprawiał jej przyjemności, mężczyzna przypisuje sobie winę, wstydzi się, że jest nieprzyzwoity i zły, pozbawiony hamulców. A wiemy przecież, choćby z następnych artykułów, jak mężczyźni nie cierpią złego samopoczucia! Mogą dojść nawet do wniosku, iż nie sprawdzili się jako mężczyźni gdyby byli „prawdziwymi mężczyznami”, potrafiliby wzbudzić w kobiecie pożądanie. Ale bywa i tak: kobieta uwielbia seks, tylko nie czuje się dość swobodnie, żeby to okazać. Jej partner w każdym razie musi się „bronić” przed negatywną oceną, więc się wycofuje. MĘŻCZYZNA NIE OBNAŻY SWEJ WRAŻLIWEJ DUSZY PRZED KOBIETĄ, JEŚLI, JAK MOŻE PRZYPUSZCZAĆ, NIE AKCEPTUJE JEGO PRAGNIEŃ.