Jeżeli kupisz opiekacz grzanek czy automatyczną sekretarkę, zawsze dołączona jest do nich ładna broszurka, która pomaga ci zapoznać się z tym przedmiotem, opisuje jego właściwości i informuje, jak uniknąć zranienia podczas używania. A co z mężczyznami? My, kobiety, „używamy” mężczyzn częściej niż innych naszych „urządzeń”, oczekuje się jednak od nas, że same dojdziemy do tego, jak funkcjonują. Każdego dnia ty i ja mamy do czynienia z mężczyznami naszymi mężami czy chłopcami, szefami czy pracodawcami, naszymi ojcami, naszymi synami, naszymi przyjaciółmi. Staramy się ich zrozumieć, troszczyć się o nich, porozumiewać się z nimi, kochać ich i skłonić do tego, żeby i oni nas kochali. Kiedy wszystko się układa, wydają nam się fantastyczni i jesteśmy pewne, że nie mogłybyśmy bez nich żyć. Kiedy zaś się nie układa, myślimy, że mężczyźni są niemożliwi i że byłoby nam o wiele lepiej, gdybyśmy z nimi nigdy nie musiały mieć do czynienia. Jeżeli jesteś taka jak ja, to na pewno w którymś momencie swego życia wyrzuciłaś ręce do góry z rozpaczą i miałaś ochotę wykrzyknąć: Odeślijcie tego człowieka z powrotem do fabryki, to wadliwy egzemplarz! Brakuje mu chyba jakiejś części, bo z pewnością nie działa tak, jak należy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *