Być może pytanie wydaje ci się zbędne. Wyraziła to moja przyjaciółka: Złotko, poświęcenie to moje drugie imię! Kobiety tak ochoczo poświęcają się dla mężczyzn z kilku powodów: Mężczyźni oczekują, że zajmiemy drugie miejsce. Uczono ich przez tysiące lat myśleć o kobietach jako istotach drugiej kategorii, mniej ważnych. Ostatecznie ciągle jeszcze żyjemy w świecie, w którym w wielu krajach kobiety nadal muszą iść po ulicy za swoim mężczyzną na znak podporządkowania. Cóż więc dziwnego, że mężczyźni oczekują, że to my się mamy poświęcać? Uczono nas, żebyśmy jako kobiety usuwały się na drugie miejsce. Wiele z nas widziało, jak nasze matki i babcie poświęcały swe talenty, zainteresowania, marzenia i kariery, żeby stać się podporą naszych ojców. Uczono nas, że wysuwanie się do przodu jest „samolubne”. Dodajemy blasku poświęceniu, traktując je jako pewien rodzaj osiągnięcia, zamiast urzeczywistniać nasze  prawdziwe marzenia. O wiele łatwiejsze i nie wymagające osobistego ryzyka jest powiedzenie: Mogłam zrobić magisterium i zostać adwokatem, chciałam jednak być przy Henrym, kiedy studiował prawo, zdecydowałam się więc na to poświęcenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *