Jakie to wszystko ma znaczenie dla nas i naszych związków? Otóż sprawy związane z funkcjonowaniem mózgu tłumaczą, czemu mężczyźnie trudniej jest „przejść od głowy do serca”, od czynności tradycyjnie przyporządkowanych prawej półkuli do tych przyporządkowanych lewej. W istocie owa „zmiana bie ów” trwa w jego mózgu dłużej niż w naszym. A zatem kiedy rozmawiasz z partnerem o sprawach finansowych bądź rozważacie kwestie intelektualne i raptem zapragniesz okazać mu uczucia, przytulić się, stworzyć „ciepełko” we dwoje prawdopodobnie się okaże, że „nie jest w nastroju”. Nie potrafi bowiem zmieniać nastawienia równie prędko jak ty. Czy zastanawiasz się czasem, dlaczego twemu mężczyźnie potrzeba więcej czasu na odprężenie po dniu pracy?
No cóż, skoro przez osiem godzin skupiał się na czynnościach związanych z prawą półkulą, nie zdoła zaraz po przestąpieniu progu równie łatwo jak ty przedzierzgnąć się w osobę wrażliwą, uczuciową i gotową wyrażać uczucia. Czy zauważyłaś, że gdy wyjeżdżacie razem na wakacje, poświęca ci więcej uwagi, jest bardziej serdeczny i zainteresowany seksem? Otóż dzieje się tak z tego samego powodu: kiedy znajdzie się z dala od miejsca pracy, zanikają nie tylko presja i stres, lecz także mózg odpoczywa od tej codziennej ośmiogodzinnej analizy zawiadywanej przez prawą półkulę. Mężczyźnie więc o wiele łatwiej jest się rozluźnić, staje się bardziej chłonny i przystępny emoq’onal- nie. Nie musi przechodzić od jednego trybu do drugiego. Od iluż to kobiet słyszałam, że mężowie z dala od miejsca pracy są zupełnie inni i że z chwilą, gdy kończą się wakacje, znaczna część owej przystępności i uczuciowego ciepła po prostu znika, toteż aż strach im żonom wracać z urlopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *