Czasami podczas wstępnych pieszczot odnoszę wrażenie, że mąż nie wkłada w nie serca. Robi wprawdzie, co należy, ale z widocznym wysiłkiem, wcale nie z miłości. Zupełnie jakby chciał już mieć z głowy wszelkie przygrywki i przejść do sedna. Szkoda, że Bill nie jest w łóżku bardziej romantyczny. Wiem, że mnie kocha, ale kiedy się kochamy, sprawia wrażenie zniecierpliwionego. Ja uwielbiam długą, powolną grę miłosną, z mnóstwem pieszczot i miłych słów. A jemu najwyraźniej zależy tylko na czystym seksie. Zbliżenie seksualne i zbliżenie miłosne to dwie różne sprawy. To pierwsze jest aktem fizycznym, dzieleniem z partnerem przyjemności. To drugie aktem emocjonalnym, ofiarowaniem miłości i uwielbienia. Możesz zaznać zbliżenia seksualnego bez zbliżenia miłosnego. Możesz nawet zaznać zbliżenia miłosnego bez seksu. A także, rzecz jasna, połączyć zbliżenie seksualne z miłosnym to doprawdy wspaniała kombinacja! Z mnóstwa rozmów, które przeprowadziłam zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami, wynika niezbicie, iż kobiety we współżyciu życzyłyby sobie więcej miłości, natomiast mężczyźni więcej seksu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *