Dziewczynka dorosła i kiedy przyszła pora się zakochać, była pewna, że wie, co należy zrobić.
Sekret zwierzała się przyjaciółkom w szkole średniej polega na tym, żeby taaak bardzo kochać swojego chłopca, być taaaką cudowną i sprawiać, żeby on czuł się taaak dobrze, że nie potrafi bez ciebie żyć. I tak właśnie postępowała. Znalazła chłopca, który się jej podobał, i zaczęła go kochać. Codziennie zostawiała w jego szafce kartki, kibicowała mu na wszystkich treningach koszykówki i nie omieszkała mu mówić, jaki jest nadzwyczajny. Kochała go, kochała i kochała, aż wreszcie powiedział sobie: No, nikt mnie jeszcze tak nie kochał, nawet moi rodzice. Chyba jestem w niej zakochany. Przez pewien czas dziewczyna była szczęśliwa. Oto mój królewicz mówiła sobie a ja jestem jego królewną. Z czasem jednak zaczęła zauważać, że chociaż ma chłopaka, nie jest szczęśliwa. I uświadomiła sobie, że wprawdzie ona traktuje go jak królewicza, ale on z pewnością nie odnosi się do niej jak do królewny. Więc biegła do swojego pokoju, rzucała się na łóżko i myślała ze łzami: Kocham go bardziej niż on mnie. Jak to możliwe, skoro daję mu tak wiele? I nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *