Jeżeli twój mężczyzna czuje się sfrustrowany życiem zawodowym, niepokoi go jakieś zadanie albo presja finansowa, jeśli sądzi, że zatrzymał się ledwie w pół drogi do pełnej samorealizacji, to w sferze emocjonalnej pozostanie dla ciebie w znacznej mierze niedostępny. Duża część jego uwagi, jego energia psychiczna oraz świadomość będą nieustannie skoncentrowane na owym dyskomforcie zawodowym czy to świadomie, czy podświadomie. Jeżeli nie uważa się za człowieka sukcesu, trudno mu całkowicie się odprężyć. Co nie znaczy, że go nie obchodzisz. Co nie znaczy, że cię nie kocha ani nie potrzebuje. Znaczy to jedynie, że praca ma większy wpływ na jego poczucie własnej wartości niż związek z drugą osobą. Kobietom niełatwo pojąć i zaakceptować ów fakt. Nasz system wartości różni się od męskiego w tym sensie, iż nawet gdy kariera zawodowa nie pozostawia nic do życzenia, to niezadowalające życie uczuciowe potrafi nam skutecznie odebrać dobre samopoczucie. Dla kobiety chwile intymności z wybranym mężczyzną stanowią nagrodę, ulgę, prawdziwą ucztę na koniec dnia, a nie dystrakcję czy wręcz zawadę. Pragniemy więc, by nasz mężczyzna umiał zapomnieć o wszystkich zmartwieniach i troskach zawodowych, padł nam w ramiona i szukał ukojenia w dobroczynnej miłości. Bo przecież nam, kiedy wracamy do domu, właśnie to jedno się marzy. Czy i on nie powinien czuć się podobnie? Odpowiedź brzmi: NIE!
Niestety, fakt, iż mężczyźni utożsamiają się z pracą jako głównym źródłem poczucia własnej godności, powoduje także i to, że do niedawna znacznie częściej niż kobiety zapadali na choroby „stresowe” padali ofiarami ataku serca, wylewu, nadciśnienia, narkomanii, alkoholizmu. Wszystkie te przypadłości bowiem wywołują czy też potęgują ciągły niepokój, przepracowanie i niezdolność do odprężenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *