Są mężczyźni, którym potrzebne jest uczucie całkowitej władzy nad partnerką i którzy boją się, że ktoś miałby taką władzę nad nimi. Jedną z taktyk zmierzających do rozciągnięcia tej władzy nad tobą może być odseparowanie cię od grona osób, które cię kochają i wspierają od twojej rodziny, przyjaciół, twego kościoła czy grupy duchowo ci bliskiej. Może to mieć dwa skutki: Staniesz się bardziej zależna uczuciowo od męża, ponieważ będziesz zaznawać mniej miłości od innych. Twój związek znajdzie się poza obserwacją ludzi, którzy cię kochają, i w ten sposób twój partner uniknie ewentualnej krytyki i negatywnego sprzężenia zwrotnego w traktowaniu ciebie. Stajemy się „uczuciowymi kameleonami”, wstępującymi w związek niby nie zapisane tabliczki i przekształcającymi się zgodnie z upodobaniami partnera. Jedną z najpowszechniejszych dróg do usunięcia się kobiet na drugie miejsce za mężczyznami jest gotowość do poświęcenia własnej osobowości i stania się tym, kim ich mężczyźni chcą, żeby były. Nazywam taką istotę „uczuciowym kameleonem”, gotowym do zmieniania się zmiany wyglądu, zachowania, a nawet wiary, żeby dopasować się do wizerunku idealnej kobiety, jaki ma jej mężczyzna. Będę kobietą jego snów, decydujemy i przekształcamy siebie zgodnie z czyimś wyobrażeniem piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *