Powyższy sekret dla mnie samej stał się wielkim odkryciem, a pomógł mi go zrozumieć mój obecny partner. Byliśmy razem od niedawna. Pewnej nocy, gdy zaczęliśmy się kochać, zauważyłam, że dziwnie na mnie nie działają jego pieszczoty. Zdumiałam się, gdyż dotychczas w naszym współżyciu bynajmniej nie brakło namiętności. Lecz z jakiegoś powodu gra miłosna nie odnosiła zwykłego skutku, spostrzegłam też, że tej nocy partner najwyraźniej nie wkłada w nią serca. Leżałam tak czując się coraz gorzej, aż wreszcie nie mogłam już wytrzymać. Usiadłam i zapytałam: Słuchaj, czy na pewno chcesz się kochać? Tak odparł. Naprawdę cię pragnę. Ale przecież widzę, że dzisiaj miłość nie sprawia ci szczególnej przyjemności. Czy coś się stało? Milczał przez chwilę, po czym rzekł z nieśmiałym uśmiechem: Wiesz, rzeczywiście jestem jakiś znużony, rozleniwiony, ale naprawdę mnie podniecasz i, krótko mówiąc, chciałbym cię po prostu wziąć. Dlaczego mi nie powiedziałeś? spytałam zdziwiona. Bo to by było samolubne i mogłabyś pomyśleć, że jestem nieczuły. Wiem, jak kobiety się wściekają, kiedy mężczyzna domaga się wyłącznie seksu. Więc próbowałem cię zadowolić, żeby nie wyjść na egoistę. A ty mnie rozszyfrowałaś. Kocham cię, ale dzisiaj mam ochotę na odrobinę dobrego, staroświeckiego seksu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *