Kobiety zakochują się w potencjale mężczyzny

Czy jesteś dumna ze swojej umiejętności „wydobycia z mężczyzny tego, co w nim najlepsze”?
Czy powiedziałaś sobie kiedykolwiek, że „wystarczy trochę czasu i wysiłku” i mężczyzna, którego kochasz, będzie taki, jaki chcesz, żeby był? Czy wydawało ci się kiedykolwiek, że przyczyną braku sukcesów, które twój mężczyzna chciał osiągnąć, jest to, że nie miał nikogo, kto by go „naprawdę kochał i wspierał” to znaczy, dopóki nie pojawiłaś się ty? Nie wiem, jak w twoim przypadku, lecz mnie te pytania są boleśnie znane. Do niedawna popełnianie błędu 3 było dla mnie niemal drugim zajęciem zakochiwałam się w potencjale mężczyzny. Byłam specjalistką w znajdywaniu mężczyzn w potrzebie i przeznaczaniu większości czasu i energii na „pomaganie” im, „ustawianie” ich. Czasami moje wysiłki przynosiły rezultaty i mężczyzna osiągał sukcesy. Czasami moje wysiłki spełzały na niczym. Za każdym razem jednak zdarzało się to samo: musiałam zaniedbywać własną karierę, własne marzenia, próbując ratować kogoś innego.

JAK SKOŃCZYĆ Z POŚWIĘCANIEM SIĘ DLA MĘŻCZYZNY

Sporządź listę wszelkich poświęceń z miłości we wszystkich twoich związkach z mężczyznami: NIE jest to zabawne ćwiczenie, ale gorąco je polecam jako skuteczną technikę zyskiwania motywacji i zniechęcania samej siebie tak, żebyś raz na zawsze przestała się sytuować na drugim miejscu. I
Sporządź listę osób, zainteresowań, działalności j i przekonań, które są dla ciebie ważne. Pomoże ci to pamiętać, kim jesteś i na czym ci zależy. O wiele trudniej będzie d przekonać samą siebie, że naprawdę lubisz cyklistykę przełajową, wędkarstwo, filatelistykę czy cokolwiek innego, i co pochłania kolejnego mężczyznę, którego napotkasz. Zaangażuj się w swoje własne marzenia tak, byś stała się wewnętrznie pełna, zamiast być pustym „uczuciowym kameleonem”, oczekującym, aż mężczyzna go napełni. Im pełniejsza i kompletniejsza jesteś jako kobieta, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zwiążesz się z kimś, poszukując desperacko uprawomocnienia, a zatem stając się kandydatką do poświęcania się. W ostatnim rozdziale tej książki przytoczę kilka rad, jak zostać silną kobietą, która, jak wiesz, mogłabyś być.

REZULTATY POŚWIĘCANIA SIĘ Z MIŁOŚCI

Kiedy się poświęcasz z miłości i sytuujesz w związku na drugim miejscu, wierzysz w duszy, że twój partner w efekcie będzie cię kochał bardziej. Tak być może, ale nie musi. Stanie się natomiast to, że:
KIEDY POŚWIĘCASZ WŁASNĄ OSOBOWOŚĆ PO TO, ŻEBY KTOŚ BARDZIEJ CIĘ KOCHAŁ, KOŃCZY SIĘ NA TYM, ŻE SAMA KOCHASZ SIEBIE MNIEJ. Za każdym razem, gdy rezygnujesz z jakiegoś własnego zainteresowania, z przyjaciela czy marzenia w nadziei zdobycia miłości mężczyzny, rezygnujesz z kawałka siebie samej. Im więcej poświęcasz, tym mniej z ciebie zostaje, aż pewnego dnia budzisz się i czujesz się pusta. Nic z ciebie nie pozostało. Pozbywałaś się wszystkiego, żeby stać się bardziej do przyjęcia, i w efekcie utraciłaś istotną część siebie samej, duszę twojej kobiecości. Ta strata niemal zawsze wywołuje gniew lub depresję. Czujesz tak wielką urazę do siebie samej za to, co uczyniłaś, ogromnie maleją twoje poczucie własnej godności i miłość własna. Czujesz także urazę do mężczyzny, dla którego się poświęcałaś, i który na ogół i tak nie kocha cię tak, jak byś chciała.

DLACZEGO KOBIETY W ZWIĄZKACH Z MĘŻCZYZNAMI SIĘ POŚWIĘCAJĄ?

Być może pytanie wydaje ci się zbędne. Wyraziła to moja przyjaciółka: Złotko, poświęcenie to moje drugie imię! Kobiety tak ochoczo poświęcają się dla mężczyzn z kilku powodów: Mężczyźni oczekują, że zajmiemy drugie miejsce. Uczono ich przez tysiące lat myśleć o kobietach jako istotach drugiej kategorii, mniej ważnych. Ostatecznie ciągle jeszcze żyjemy w świecie, w którym w wielu krajach kobiety nadal muszą iść po ulicy za swoim mężczyzną na znak podporządkowania. Cóż więc dziwnego, że mężczyźni oczekują, że to my się mamy poświęcać? Uczono nas, żebyśmy jako kobiety usuwały się na drugie miejsce. Wiele z nas widziało, jak nasze matki i babcie poświęcały swe talenty, zainteresowania, marzenia i kariery, żeby stać się podporą naszych ojców. Uczono nas, że wysuwanie się do przodu jest „samolubne”. Dodajemy blasku poświęceniu, traktując je jako pewien rodzaj osiągnięcia, zamiast urzeczywistniać nasze  prawdziwe marzenia. O wiele łatwiejsze i nie wymagające osobistego ryzyka jest powiedzenie: Mogłam zrobić magisterium i zostać adwokatem, chciałam jednak być przy Henrym, kiedy studiował prawo, zdecydowałam się więc na to poświęcenie.

Janice związała się z Tonym jako nie zapisana tabliczka

Gotowa zmienić swą osobowość w zamian za miłość. W Los Angeles często spotykałam kobiety, które popełniały ten niefortunny błąd, posuwając się aż do skrajności zmieniały za pomocą chirurgii plastycznej swój wygląd Szyczny, ponieważ ich mężczyzna chciał, żeby wyglądały inaczej. Udzielałam porad tuzinom kobiet, które były „instruowane” przez mężczyzn, żeby powiększyły sobie piersi :zy zmieniły kształt pośladków. Poddawały się zatem operacji, a teraz muszą się uporać z własną wściekłością i uczułem poniżenia. Rezygnujemy z naszych własnych marzeń, żeby pomóc mężczyźnie urzeczywistnić jego marzenia. Kobieta, która porzuca szkołę, by utrzymywać męża studiującego medycynę, zdaje sobie sprawę piętnaście lat później, że zapomniała o własnym marzeniu o pracy z dziećmi opóźnionymi umysłowo. Kobieta, która rzuca pracę w dużej firmie, żeby pomóc swemu chłopcu prowadzić księgi rachunkowe w jego przedsiębiorstwie importowym, uświadamia sobie, kiedy trzy lata później się rozejdą, że robiła to dla niego, nie dla siebie, i teraz nie pozostało jej nic w zamian. Jestem pewna, że jeśli ty sama czegoś podobnego nie robisz, to na pewno znasz jakąś kobietę, która tak postępuje. To takie smutne, że my, kobiety, jesteśmy tak dalece gotowe rezygnować z naszych własnych marzeń na rzecz marzeń mężczyzn, których kochamy.

Oto prawdziwa i smutna historia

Historia o tym, jak pewna kobieta poświęciła całą swoją osobowość dla mężczyzny. Ja- nice, trzydziestodwuletnia śpiewaczka, wkroczyła do mego gabinetu pełna goryczy i gniewu. Właśnie zerwała trzyletni związek z Tonym, mechanikiem telefonicznym. Czy wiesz, co robiłam przez trzy lata podczas każdego weekendu? zapytała mnie. Chodziłam na mecze zapaśnicze. Nie do kina ani nie do teatru, ale na przeklęte zapasy. A jak myślisz, co oglądaliśmy po powrocie do domu w telewizji? Zapasy. Znam każdego zapaśnika, wiem, kto kogo nienawidzi, znam wszystkie chwyty.
Nie rozumiem odparłam. Wciąż jeszcze mi nie powiedziałaś, w czym problem. Janice rzuciła mi mordercze spojrzenie i warknęła: Nienawidzę zapasów! W ogóle nienawidzę sportu. Ale Tony to kochał, a ja robiłam wszystko, co chciał. Stałam się amatorką zapasów tylko dlatego, żeby mu zrobić przyjemność. Nawet sama siebie przekonałam, że je lubię. Traktowałam to jako „poświęcenie się z miłości”. Kiedy teraz o tym myślę choćby przez sekundę, chce mi się rzygać. Szlag mnie trafia, że byłam taką idiotką.

MĘŻCZYŹNI, KTÓRZY SIĘ WEWNĘTRZNIE CZUJĄ NIEPEWNI, BĘDĄ PRÓBOWALI ODCIĄĆ CIĘ OD TWOICH SYSTEMÓW WSPARCIA

Są mężczyźni, którym potrzebne jest uczucie całkowitej władzy nad partnerką i którzy boją się, że ktoś miałby taką władzę nad nimi. Jedną z taktyk zmierzających do rozciągnięcia tej władzy nad tobą może być odseparowanie cię od grona osób, które cię kochają i wspierają od twojej rodziny, przyjaciół, twego kościoła czy grupy duchowo ci bliskiej. Może to mieć dwa skutki: Staniesz się bardziej zależna uczuciowo od męża, ponieważ będziesz zaznawać mniej miłości od innych. Twój związek znajdzie się poza obserwacją ludzi, którzy cię kochają, i w ten sposób twój partner uniknie ewentualnej krytyki i negatywnego sprzężenia zwrotnego w traktowaniu ciebie. Stajemy się „uczuciowymi kameleonami”, wstępującymi w związek niby nie zapisane tabliczki i przekształcającymi się zgodnie z upodobaniami partnera. Jedną z najpowszechniejszych dróg do usunięcia się kobiet na drugie miejsce za mężczyznami jest gotowość do poświęcenia własnej osobowości i stania się tym, kim ich mężczyźni chcą, żeby były. Nazywam taką istotę „uczuciowym kameleonem”, gotowym do zmieniania się zmiany wyglądu, zachowania, a nawet wiary, żeby dopasować się do wizerunku idealnej kobiety, jaki ma jej mężczyzna. Będę kobietą jego snów, decydujemy i przekształcamy siebie zgodnie z czyimś wyobrażeniem piękna.

Rodzice Jackie nigdy nie akceptowali Mike’a

Byli jeszcze bardziej zaniepokojeni, kiedy para zdecydowała się zamieszkać razem. Mike dużo pił i choć twierdził, że może przestać, kiedykolwiek zechce, nigdy chyba nie chciał. Jackie kochała Mike’a i wiedziała, że on ją kocha, bała się jednak naprawdę wystąpić przeciw jego piciu. Jej stosunki z rodzicami jako jedynaczki zawsze były bardzo serdeczne, wszystko jednak zaczęło się zmieniać, jak tylko zamieszkała razem z Mike’em. Zawsze gdy Jackie wspomniała o rozmowie z matką czy z ojcem, Mike zaczynał narzekać, że wciąż jest zbyt uzależniona od rodziców, że zachowuje się jak mała dziewczynka, musi się od nich oderwać i stać się sobą. Jackie kochała rodziców, nie chciała jednak stracić Mike’a, tak więc zaczęła ograniczać swoje telefony do nich i wizyty, aż w końcu kontakty z rodzicami prawie ustały. Mike powiedział Jackie, że jest dumny z jej „siły”. Jackie jednak co tydzień przejeżdża koło domu rodziców, parkuje auto po drugiej stronie ulicy i płacze. Gdybym cię zapytała: Czy odrzuciłabyś przyjaciela lub członka rodziny, gdyby tego zażądał mężczyzna? prawdopodobnie odpowiedziałabyś stanowczo: W żadnym przypadku? A jednak wiele kobiet tak j właśnie postępuje. Raczej odwrócą się plecami do osób, i które są dla nich ważne, niż zaryzykują utratę miłości mężczyzny. Dlaczego niektórzy mężczyźni próbują odseparować cię od ludzi, którym na tobie zależy?

Wściekła na męża za jego pełną wyższości postawę

  • Co się dzieje, kochanie? spytała.
  • Nie czuję się tu dobrze odpowiedział nachmurzony Lawrence. Naprawdę nie mam wspólnego języka z tymi twoimi przyjaciółmi.
  • W samochodzie w drodze do domu kłócili się na temat przyjęcia:
  • Nie znoszę tego, że uważasz moich przyjaciół za nie dość dobrych dla ciebie! wrzeszczała Joannę. I co z tego, że nie studiowali na wyższej uczelni, to naprawdę porządni ludzie.
  • Słuchaj, jeżeli chcesz spędzać z nimi czas, to twoja sprawa odpowiedział Lawrence. Tylko nie żądaj ode mnie, żebym w tym brał udział.

Joannę była wściekła na męża za jego pełną wyższości postawę, w duchu jednak zadawała sobie pytanie, czy on nie ma racji, może jej przyjaciele nie są dla niej odpowiedni. Bała się tego, co mogłoby się stać, gdyby nadal się z nimi spotykała. Czy Lawrence z nią zerwie? Przez następne kilka miesięcy spędzała coraz mniej czasu ze swymi starymi przyjaciółmi, aż wreszcie kontakty urwały się zupełnie. Czuła się osamotniona miała jednak mimo wszystko Lawrence’a.

Rezygnują z własnych zainteresowań

Te kobiety robią to, co wiele z nas rezygnują z własnych zainteresowań i z własnego hobby, bo nie są one ważne dla mężczyzn w naszym życiu. Nawet sobie nie uświadamiamy, że robimy takie poświęcenia. Przekonujemy same siebie, że faktycznie niczego nie tracimy, że to nieważne. Ale to jest ważne. Często dopiero po zerwaniu z mężczyzną, kiedy wracamy do naszych zainteresowań, zdajemy sobie sprawę, że traktowałyśmy nasz wybór i nasze działania jako coś gorszego, drugorzędnego. Wtedy przypominamy sobie, jak bardzo kiedyś lubiłyśmy medytacje, taniec, pracę w ogródku, jazdę na rowerze czy cokolwiek innego, z czego zrezygnowałyśmy, ponieważ nasz mężczyzna nie był tym szczególnie zainteresowany. Rezygnujemy z przyjaciół lub członków rodziny, których nie .¿próbuje nasz partner. Joannę, lat 26, kosmetyczka, poznała swego chłopaka, Lawrence’a, trzydziestoletniego antykwariusza, na towarzyskim spotkaniu. Joannę była osobą kipiącą życiem, mądrą i choć nigdy nie studiowała w szkole wyższej, odznaczała się sprytem, doskonale więc dawała sobie radę w pracy. Lawrence ukończył z wyróżnieniem renomowany uniwersytet na Wschodnim Wybrzeżu i uważał się za intelektualistę. Problemy między nimi zaczęły się, gdy Joannę po raz pierwszy zabrała Lawrence’a na przyjęcie urodzinowe jednego z przyjaciół. Joannę świetnie się bawiła, dopóki nie zobaczyła samotnie siedzącego męża.