Traktowała go jak dziecko nawet nie zdawając sobie z tego sprawy

Julia zupełnie nie zdawała sobie sprawy z tego, jak naturalną rzeczą było dla niej macierzyńskie zachowanie wobec Freda. Obwiniała go, że tak długo pozostał niedojrzały, a nigdy nie zastanowiła się nad swoim udziałem w powstaniu tego problemu. Kiedy rozmawiałyśmy o jej rodzicach, obie mogłyśmy dostrzec korzenie tego macierzyńskiego podejścia ze strony Julii. Nie przypominam sobie, żeby ojciec z matką kiedykolwiek zachowywali się wobec siebie czule, jak kochanko wie – wspominała ze smutkiem Julia. Tata d.iżo podróżował w interesach i moim najżywszym i najczęstszym wspomnieniem z dzieciństwa jest to, jak matka pakuje mu walizkę przed podróżą i rozpakowuje ją za niego po podróży, upewnia się, czy pamiętał o umówionych spotkaniach, kiedy był w mieście, i nieustannie zajmuje się jego ubraniami. Przypuszczam, że gdy byliśmy nastolatkami, tata był czymś w rodzaju jednego z nas. Mama beształa nas i beształa jego, wpychała lunch nam i jemu. Musiałam wywnioskować, z czego dotąd nie zdawałam sobie sprawy, że kochać mężczyznę to znaczy traktować go tak, jak mama traktowała tatę. Do niedawna jedynym akceptowanym zajęciem kobiet było bycie matką, a potem ewentualnie pielęgniarką lub nauczycielką. Rosnąc i dojrzewając widziałyśmy, że nasze matki chwali się za nastawienie wychowawcze i nas chwali się za to samo: Grzeczna Sally, tak ładnie się opiekujesz swoim małym braciszkiem. Bądź kochana, Jane, i przynieś tatusiowi pantofle, moja słodka dziewczynko.

DLACZEGO KOBIETY MATKUJĄ MĘŻCZYZNOM

Wiem, że nie cierpisz nawet myśli o tym, że mogłabyś w stosunku do mężczyzny, którego kochasz, przyjąć rolę matki. Wierz mi, nie jesteś sama. Dlaczego jednak zachowujemy się jak mamusie i traktujemy naszych mężczyzn jak dzieci? Kobiety uczy się matkowania i nagradza się je za to. Kiedy dorastałaś, twoim pierwszym wzorcem była matka. Obserwując, jak się opiekuje tobą i twoim rodzeństwem, uczyłaś się, jak wychowywać, dawać, być bezinteresowną, dbać o potrzeby drugich. Jeśli twoja matka zachowywała się po macierzyńsku w stosunku do twojego ojca, uwarunkowanie to zostało jeszcze silniej ugruntowane. Spójrz na to w ten sposób: jeśli niemal zawsze widywałaś, że mama traktuje tatę po macierzyńsku, a nie jak romantycznego partnera, już jako dziecko przyjęłaś, że kobiety tak właśnie powinny się zachowywać wobec mężczyzn. Kiedy dorosłaś i sama znalazłaś się w związku z mężczyzną, podświadomie zaczęłaś mu matkować, ponieważ nauczono cię, że tak kobiety postępują z mężczyznami. Julia w trzy lata po ślubie z Fredem przyszła do mnie, skarżąc się na swoje małżeństwo. Nie czuję się jak żona Freda, ale jak jego matka! powiedziała z goryczą. On się zachowuje przy mnie zupełnie jak dziecko, oczekuje, że będę po nim sprzątać, myśleć za niego i w ogóle za wszystko odpowiadać. Robi się coraz bardziej leniwy, a mnie ogarnia coraz większa złość!

Besztając mężczyzn, jakby byli dziećmi:

  • Dokąd idziesz bez kurtki? Czy nie wiesz, jak jest zimno na dworze?
  • Ile razy mam ci mówić, żebyś przed położeniem się do łóżka zgasił światła. Płacimy okropnie dużo za elektryczność.
  • W czasie oglądania meczu u Herbów zjadłeś całą pizzę i wypiłeś trzy piwa. Nic dziwnego, że cię boli żołądek.
  • Przejmując w swoje ręce sprawy, których, jak zakładasz, mężczyźni nie potrafią w sposób należyty załatwić:
  • Jeśli pozwolę, żeby Frank rezerwował stolik w restauracji na kolację, to zapewne pomyli godzinę i zapomni poprosić o dobry stolik, więc po prostu robię to sama.
  • Kiedy ostatnim razem posłałam Stevena z dzieciakami po zakupy ubraniowe, skończyło się katastrofą
  • wrócili do domu z rzeczami, w których dzieci nigdy nie mogłyby pójść do szkoły. Teraz po prostu chodzę z nimi sama. Nie zniosłabym tego jeszcze raz.
  • Prosiłam dawno Jasona, żeby znalazł nam miły hotel w Chicago, i nie przypuszczałabyś, że wypadło mu to z pamięci. Teraz do wyjazdu pozostały trzy tygodnie, no i w końcu ja muszę dzwonić tu i tam. Powinnam była po prostu od początku sama się tym zająć.
  • Poprawiając mężczyzn i kierując nimi:
  • Nie, kochanie, ta para, którą spotkaliśniy na urlopie, była z Wirginii, nie z Zachodniej Wirginii.
  • Mój drogi, sposób, w jaki użyłeś tego wyrazu w zdaniu, był niepoprawny.
  • Myślę, że jeśli pojedziesz drogą 41 do autostrady, to ominiemy ruch na Grant Avenue. Gdybym była tobą, to naprawdę zjechałabym już teraz na lewy pas.
  • Dlaczego po prostu nie’zadzwonisz do swojej matki i nie powiesz jej najpierw, że dzieci czują się niedobrze, a potem, że w tym tygodniu jesteś bardzo zajęty w biurze. Jak tylko się zacznie niepokoić, poinformuj ją, że zdecydowaliśmy się jej w przyszłą niedzielę nie odwiedzać. Cokolwiek jednak zrobisz, nie mów jej, że widzieliśmy się z moją matką w ostatni weekend.

KIEDY KOBIETY ZACHOWUJĄ SIĘ PO MACIERZYŃSKU

Wykazując nadmierną uczynność, robiąc za mężczyzn rzeczy, które powinni robić sami. Szukamy jego kluczy, sprzątamy po nim, idziemy do drugiego pokoju i przynosimy coś, co z łatwością sam może znaleźć, poprawiamy mu krawat, czeszemy go, wybieramy ubranie, w które ma się rano ubrać, i układamy je na łóżku. Starając się wyciągnąć z mężczyzn informacje i grając z nimi w grę w pytania: Mówimy: Ach, jesteś głodny… może miałbyś ochotę na płatki? Nie? A może na precelki? Precelki też nie? Dobrze, wobec tego jakaś zupa? Nie przypada ci do gustu? Hm, daj mi pomyśleć, już wiem… co byś powiedział na zapiekankę z serem? Nie odpowiadałoby ci to? Zakładając, że mężczyźni są roztargnieni lub zapominalscy, przypominając im o rzeczach, o których sami powinni pamiętać:

  • Nie zapomnij do mnie zadzwonić, kiedy tam przyje- dziesz.
  • Nie zapomnij odebrać Susie z lekcji tańca.
  • Nie zapomnij, że dziś przyjeżdżają śmieciarze i trzeba wystawić pojemniki na śmieci.
  • Nie zapomnij, że po pracy masz wizytę u lekarza.

Kobiety zachowują się jak matki i traktują mężczyzn jak dzieci

Czy powiedziałaś kiedykolwiek mężczyźnie coś w tym rodzaju:

  • Kochanie, pamiętałeś o swoim portfelu?
  • Nie zapomnij w drodze do domu odebrać pranie.
  • Czy pamiętałeś o zapłaceniu tego zaległego rachunku za elektryczność?
  • Czy zdajesz sobie sprawę, że bak jest niemal pusty?
  • Nie pamiętałeś o rezerwacji!? Nie szkodzi, zatelefonuję zamiast ciebie.
  • Ile razy muszę ci przypominać, żebyś nie zostawiał tych mokrych ręczników na podłodze?
  • Czy nie sądzisz, że w tej lekkiej kurtce będzie ci za zimno?

Jeśli jesteś taka jak ja, kulisz się świadoma swej winy po przeczytaniu tej listy. Błąd 1 należy do najpowszechniejszych i do najbardziej niszczących w naszym zachowaniu wobec mężczyzn. Traktujemy ich jak dzieci, zakładamy, że nie potrafią się o siebie zatroszczyć, działamy, jak gdyby byli niekompetentni i potrzebowali nas, żebyśmy im urządziły życie. Wiem, co myślicie że w wielu przypadkach takie założenie jest prawdziwe! Być może macie rację. Nie o to jednak chodzi. Ważne jest to, że: Kiedy traktujesz mężczyznę jak małego chłopca, będzie się jak mały chłopiec zachowywał. Jeśli oczekujesz, że mężczyzna będzie niekompetentny, pozostanie niekompetentnym.

CZY WYZWALASZ W MĘŻCZYZNACH, KTÓRYCH KOCHASZ, NAJGORSZE, CO W NICH TKWI

Niezależnie od tego, czy jesteś tego świadoma, czy nie, być może przez swoje zachowanie wyzwalasz w mężczyznach, których kochasz, najgorsze, co w nich tkwi. Nie twierdzę, że wszystkie problemy wynikają z błędów kobiet ani że nasze postępowanie jest „błędne” lub „złe” czy też że mężczyźni nie maszą się zmienić, a my musimy. Powiadam natomiast, że to, jak kobiety z mężczyznami postępują, stanowi połowę problemu. Wiele z naszych zachowań, które przyswoiłyśmy sobie, usiłując być „kochającymi kobietami”, działa niszcząco na nasze stosunki z mężczyznami. Oczywiście, nie popełniamy tych błędów umyślnie. Wielu takich zachowań nauczyły nas matki,¿a je z kolei ich matki. Kiedy jednak odgrywamy stare role jesteśmy wierne obyczajom, same w końcu czujemy się źle jako kobiety i właściwie zachęcamy mężczyzn, żeby nas źle traktowali.

Czy twoje związki z mężczyznami są zdrowe?

Oto test, który ma ujawnić mocne i słabe strony twoich stosunków z mężczyznami. Wybierz jedną z podanych odpowiedzi: A niemal zawsze B często C czasami D rzadko E niemal nigdy. Odpowiedz na pytania tak szczerze, jak tylko potrafisz, wybierając taką odpowiedź, której mogłabyś udzielić najczęściej. Nie dobieraj odpowiedzi na podstawie tego, jak twoim zdaniem powinnaś postępować, lecz jak zazwyczaj postępujesz. Kiedy znajduję się w towarzystwie mężczyzny, którego rzeczywiście lubię lub który mnie pociąga, tracę część własnej osobowości, cenzurując swoje wypowiedzi, szukając aprobaty, rezygnując z własnych potrzeb lub stając się o wiele bardziej nieśmiała. Czuję się odpowiedzialna za mężczyzn w moim życiu i chcę być pewna, że będą mieć wszystko, czego potrzebują. Pozwalam mężczyznom traktować mnie w sposób, jakiego bym nigdy nie zniosła od kobiety.

Sześć największych błędów, jakie popełniają kobiety wobec mężczyzn

  • Czy kiedykolwiek podejrzewałaś, ze wszystko, czego cię uczono na temat postępowania z mężczyznami, jest nieprawdą?
  • Czy zdarza ci się zrobić coś, o czym jesteś przekonana, ie sprawi mężczyźnie przyjemność, i czuć się zaszokowana, kiedy on zareaguje na to negatywnie?
  • Czy czasami czujesz, że chyba dostałaś zly zestaw ,,wskazówek”, jak utrzymywać dobre relacje z mężczyznami, bo nic z tego, czego próbujesz, nie działa tak, jak powinno?

Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na którekolwiek z tych pytań, wiedz, że nie jesteś sama. Pracowałam na moich seminariach i w grupach pomocy z tysiącami kobiet i większość z nich wiedziała, że jest coś niedobrego w ich relacjach z mężczyznami, choć nie były pewne, w czym tkwi błąd i jak go naprawić. Chcąc ulepszyć swoje relacje z mężczyzną, bez względu na to, czy chodzi o twego męża, twego szefa, twojego chłopca, ojca czy współpracownika, nie wy- . starczy, jeśli zrozumiesz jego zachowanie, lecz musisz także uczciwie zanalizować własne postępowanie.

Mężczyźni chcą się otworzyć

W ciągu minionych dziesięciu lat pracowałam z tysiącami mężczyzn i mogę cię zapewnić, że mężczyźni chcą się otworzyć, chcą się nauczyć głębokiego odczuwania i okazywania tego kobietom, które kochają. Lecz proces ten jest dla nich trudny, a nawet napawa ich lękiem. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego rozdziału potrafisz zrozumieć dlaczego. Twoi partnerzy potrzebują całego współczucia, cierpliwości i wsparcia, jakie możesz znaleźć w swoim sercu, by pomóc im otworzyć ich serca. Chińskie przekleństwo, przytoczone na początku tego rozdziału, mówi: „Obyś żył w czasach przemian”, a czasy na pewno się zmieniają. Dawne sposoby życia i kochania już się przeżyły, a myśmy wciąż jeszcze nie wymyślili nowych. Tymczasem nadal próbujemy utrzymywać związki i doświadczamy wielu rozczarowań i konfuzji. Przemiany oferują nam jednak niewiarygodną szansę osiągnięcia nowych poziomów wiedzy i nowych wyżyn osobistego rozwoju. Ta książka ma ci pomóc w przetworzeniu twoich utarczek z mężczyznami w nowe podniecające przygody w miłości.

Kobiety chcą inaczej

A zatem my, kobiety lat dziewięćdziesiątych, powiadamy naszym mężczyznom, że te właśnie cechy, które oni z takim wysiłkiem wypielęgnowali w sobie, doprowadzają nas do szału i odstręczają i że chciałybyśmy, by rozwinęli w sobie te cechy, które nauczono ich traktować jako „nie- męskie” i jako „słabość”, a których z takim wysiłkiem unikali. Jeśli o tym pomyślisz z tej perspektywy, o wiele łatwiej zrozumiesz, dlaczego mężczyźni nie chcą się zmienić, dlaczego w ich odczuciu nasza presja nie jest fair, dlaczego najzwyklejsza umiejętność tworzenia więzi rzecz tak zwykła dla nas sprawia im taką trudność. Oczekujemy od mężczyzn umiejętności, których ich nigdy nie uczono. Tak się składa, że są to umiejętności, w których kobiety są najlepsze zdolność wyrażania uczuć, umiejętności bycia z kimś blisko, wychowywania, miłości.