Wyzwanie zmieniających się czasów

Zaczynasz teraz rozumieć o wiele bardziej, dlaczego mężczyźni są tacy, jacy są, dlaczego „bycie mężczyzną” znaczy ukrywanie własnych uczuć, pokonywanie rywali, walkę ze złym światem o przetrwanie, przywiązanie do własnej niezależności, opanowanie. Mężczyźni są powodowani zwyczajami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, są kształtowani przez rodziców i społeczeństwo wpajające im wartości, które odrzucają intymność. Kiedy mężczyzna decyduje się, że zostanie „prawdziwym mężczyzną”, jak tego wymaga od niego społeczeństwo, decyduje się jednocześnie ucieleśniać te właśnie cechy, które uniemożliwiają mu otwarcie się i przeżywanie prawdziwego zbliżenia z kochaną kobietą.

Telewizyjny western

Gatunek bardzo łubiany przez młodych chłopców w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, prezentował ogólnoamerykańskiego bohatera, kowboja, jako samotnika robiącego to, co musi być
zrobione, samotnie odjeżdżającego w stronę zachodzącego słońca, bez zobowiązań, bez więzów wolnego. Wyobraź sobie mężczyznę twojego życia w latach chłopięcych, gdy rozwalony przed telewizorem oglądał program za programem oraz reklamy, pokazujące mężczyzn jako ludzi silnych, chłodnych, nieuczuciowych, zawsze opanowanych, niczego się nie bojących. Twój mężczyzna wiedział, jakim chciałby być, kiedy dorośnie, niezależnie od tego, czy jego bohaterem był Samotny Strażnik, Zorro, Batman, Włóczykij, chłopcy z Bonanzy lub którykolwiek z superkowbojów, detektywów czy twardych mężczyzn. Nawiasem mówiąc, w tych programach nigdy nie pokazano żony Zorro ani dziewczyny Samotnego Strażnika. Nie, dla tych telewizyjnych postaci mieć kogoś bliskiego to mieć swojego konia ewentualnie kompana płci męskiej, lecz nigdy kobietę. Jeśli mężczyzna twego życia dorastał raczej z radiem niż telewizorem, to też nie będzie inaczej bo w sztukach radiowych propagowano te same stereotypy co w programach telewizyjnych, które wyrosły przecież z czasów radia.

Jak telewizja uczy nas ról seksualnych

Kiedy byliśmy dziećmi, większość z nas uczyła się, jak widzieć siebie, nie tylko od rodziców, lecz także oglądając przez tysiące godzin telewizję. Przeprowadzono fascynujące badania nad sposobem przedstawiania w telewizji mężczyzn i kobiet, a rezultaty są niepokojące: Mężczyźni na ogół występują w rolach ludzi ambitnych, żądnych przygód, silnych i dominujących, tymczasem kobiety są obsadzane w rolach postaci zależnych, uległych i słabych. Mężczyźni są zaangażowani w podniecającą działalność, za którą otrzymują wielkie nagrody, podczas gdy kobietom wyznacza się działania bądź wspomagające mężczyzn, bądź mniej ważne, za co otrzymują nieznaczne nagrody.
Reklama w telewizji ukazuje kobiety zmartwione, żyjące w napięciu i zatroskane takimi problemami, jak zapachy z muszli klozetowej^ migrenowe bóle głowy czy zabrudzony kołnierzyk, męzczyzn zaś pokazuje się jako osoby cieszące się autorytetem, znające się na rzeczy, jako stuprocentowych mężczyzn.

Rodzice zachęcają chłopców do panowania nad uczuciami

Chłopców się uczy, że silne uczucia są czymś niemęskim, i to nie tylko uczucia uważane za „słabości”, jak strach lub smutek, lecz nawet namiętność, pragnienie, gwałtowna miłość. Dr Bernie Zilbergeld w swej książce Male Sexuality (Męska seksualność) opisuje, jak uczy się chłopców patrzeć na kwestię okazywania uczuć: Uczą się wcześnie, że dozwolony jest tylko wąski zakres uczuć…. agresywność, chęć współzawodniczenia, gniew… i emocje związane z panowaniem. W miarę jak dorastają, dodaje się do listy odczucia seksualne. Na słabość, zmieszanie, strach, wrażliwość, czułość, współczucie i zmysłowość pozwala się tylko dziewczynkom i kobietom. Chłopiec, który wykazuje którąkolwiek z tych cech, stanie się najprawdopodobniej przedmiotem kpin, nazywany będzie maminsynkiem lub babą (a co mogłoby być gorsze?). Ostatnio wielu młodych rodziców usiłuje uniknąć narzucania swym dzieciom stereotypów związanych z płcią. Niestety, większość dorosłych mężczyzn, z którymi wy i ja jesteśmy związane, to ofiary uwarunkowań z tego wczesnego dzieciństwa.

Jak się szkoli mężczyzn, żeby byli niezdolni do miłości

To chłopak! oznajmia lekarz i od tego momentu tę malutką osóbkę traktuje się odmiennie od dziewczynki w sąsiedniej sali porodowej. Rodzice noworodków płci męskiej mają skłonność do opisywania swych synów jako mocniejszych, większych, żwawszych, silniejszych, twardszych. Rodzice nowo narodzonych dziewczynek opisują swoje córki jako czarujące, spokojniejsze, mniejsze, ładniejsze, bardziej delikatnie. Rodzice doprawdy wierzą, że ich dzieci wykazują te cechy, choć według szpitalnych sprawozdań różnice między tymi dwiema grupami osesków są niewielkie bądź żadne. Rodzice mają skłonność do wymagania więcej od małych chłopców niż od dziewczynek. Oczekują, że będą bardziej odpowiedzialni, że będą podejmowali większe ryzyko.
Rodzice popychają ku samodzielności raczej chłopców niż dziewczynki. Kiedy dziecko się przestraszy lub zrani, mniej się pociesza syna niż córkę. Chłopcom daje się więcej wolności i wcześniej niż dziewczynkom.

Dlaczego mężczyźni dominują nad kobietami

Czy kiedykolwiek podejrzewałaś, że mężczyzna, który cię źle traktował i poniżał, w duszy ci zazdrościł, a nawet czuł się przez ciebie zagrożony? Wiele teorii sugeruje, że mężczyzn popchnęła do dominacji nad nami głęboka zazdrość i lęk przed twórczą siłą kobiet. Ciała kobiet przechodzą tajemnicze przemiany, których mężczyźni nie potrafią zrozumieć; wydaje się, że kobiety obdarzone są pewnymi intuicyjnymi twórczymi zdolnościami, których mężczyźni nie mają; nade wszystko zaś kobiety mogą począć i urodzić, a to jest na pewno czyn najbardziej magiczny. Wszystko to razem może być powodem odczuwania przez mężczyzn konieczności dominacji nad kobietami. Według najnowszej teorii, dominacja mężczyzn wyrasta z potrzeby uniknięcia identyfikacji z żeńskością i ze skłonności każdego mężczyzny do oderwania się od matki. Mały chłopiec identyfikuje się z matką, z żeńskością, ponieważ matka jest dla niego podstawowym wzorem i z nią czuje się związany tak długo, dopóki nie uczyni jakiegoś kroku, który go od niej odseparuje. Wszyscy widzieliśmy takie zachowanie u chłopców zbliżających się do okresu dojrzę^ wania nie chcą.być całowani przez matki, nie chcą, by ich dotykały; niektórzy, pragnąc podkęęślić swą odrębność i męską odmienność, twierdzą nawet, że swoich matek nienawidzą. Nancy Chodorow, autorka książki The Reproduction of Mothering, wyjaśnia: Chłopiec wewnętrznie usiłuje odrzucić malkę i zaprzeczyć przywiązaniu do niej i silnej zależności od niej, które nadal odczuwa… Czyni to, tłumiąc wszystko, co uważa w sobie z kobiece, oraz i to jest ważne oczerniając wszystko, co uważa za żeńskie w świecie zewnętrznym.

Dlaczego mężczyźni zawsze dominowali nad kobietami

Przed wprowadzeniem kontroli urodzin role kobiet i mężczyzn wyznaczał prosty fakt, że kobiety mogły zachodzić w ciążę i rodzić dzieci, a mężczyźni nie. Spójrzmy na Jana i Julianę Jaskiniowskich, jak wspólnie polują i pracują. Jeżeli Juliana nie chce być zdominowana bez reszty przez Jima, nie powinna z nim sypiać bo jak tylko się z nknprześpi, zajdzie w ciążę i przestanie być mu równa. Wkrótce stanie się ociężała i niezdolna do biegania. Potem urodzi dziecko, będzie musiała je niańczyć i troszczyć się nie, co uniemożliwi jej wychodzenie z Janem i szukanie pożywienia. Kiedy będzie miała troje lub czworo dzieci, stanie się pod każdym względem zależna od Jana, ponieważ opieka nad dziećmi zajmie jej cały czas. Jan i wszyscy jego przyjaciele mają władzę nad kobietami z jednego powodu to oni znajdują zwierzynę, zabijają ją dokonują podziału mięsa. Myśliwy, który łowi najwięcej zwierzyny i zdobywa najwięcej mięsa, zostaje wodzem. Jeśli nie jesteś miła dla tych facetów i nie stosujesz się do ich zasad, mogą zadecydować, że nie dadzą ci mięsa, i umrzesz. To przecież takie proste. Być może dlatego niektórzy mężczyźni irytują się już na samą myśl, że ich żony chodziłyby do pracy. Gdyby też mfcgły przynosić do domu kawał „udźca”, podstawa władzy mężczyzn zostałaby zagrożona. Oczywiście, minęły stulecia, mężczyźni przestali zdobywać pożywienie na polowaniu, a kobiety nadal są przywiązane do domu ze względu na macierzyństwo i opiekę nad dziećmi. W tym związku ekonomiczną przewagę mieli mężczyźni, dlatego też do nich należała władza.

Rozpoczyna się twoja przygoda w świecie mężczyzn

Jeśli się jeszcze tego sama nie domyśliłaś, to wiedz, że ci obcy wylądowali i żyją wśród nas a nazywa się ich „mężczyznami”. Gdy uprzytomnisz sobie ogromne różnice biologiczne, psychologiczne i socjologiczne między nami a mężczyznami, to dojdziesz do wniosku, że oni mogliby być przybyszami z obcej planety. Zastanów się przez chwilę nad szansami na dobre współżycie z kimś, kto wywodzi się z zupełnie innego środowiska, wyrastał w kręgu całkowicie innych wartości i kogo uczono myśleć, zachowywać się i komunikować w sposób zupełnie odmienny niż ty. To niemal niemożliwe, prawda? A jednak codziennie próbujemy nie brać pod uwagę tego braku szans, utrzymując zwit ki z mężczyznami. Zakrawa na cud, że w ogóle jakoś soke radzimy! Różnice między mężczyznami a kobietami istniały od wieków, o czym będzie mowa w dalszej części tego rozdziału. Przez tysiąclecia kobiety akceptowały te różnice, przystosowywały się i brały na siebie role, których od nich oczekiwano. Jednakże gdzieś w początkach XX wieku doszło do rewolucji, rewolucji w sposobie, w jaki kobiety postrzegały same siebie i w jaki się domagały postrzegania przez mężczyzn. Po raz pierwszy kobiety zażądały równości we wszystkich dziedzinach i z biegiem czasu wyzwalały się ze stereotypowych ról, które ich matki, babki i prababki ulegle akceptowały. Późniejsze wprowadzenie skutecznych metod kontroli urodzin i napływ kobiet do szeregów pracowniczych wyzwolił je z prokreacyjnej i ekonomicznej zależności od mężczyzn.

Mężczyźni ostatnia granica

Wyobraź sobie na chwilę, że zostałaś wybrana na uczestniczkę wyprawy na inną planetę. O tej planecie wiadomo tylko tyle, że zamieszkują ją istoty wyglądające podobnie jak my. Po długiej podróży przez kosmos docierasz do tego odległego świata. Wysiadasz z pojazdu kosmicznego i pozdrawiają cię przyjemnie wyglądające istoty, które rzeczywiście bardzo przypominają twój własny gatunek. Ku twemu wielkiemu zdumieniu okazuje się, że nawet mówią po angielsku.
Przez następne kilka godzin próbujesz rozmawiać i kontaktować się z tymi istotami. Początkowo wydaje się, że idzie ci dobrze. Po pewnym czasie jednak pomiędzy tobą a nimi zaczyna narastać napięcie. Choć się wydaje, że ci obcy rozumieją język angielski, stale źle interpretują twoje próby komunikowania się z nimi ty mówisz jedno, a oni słyszą co innego; ty na przykład chcesz wyrazić -ciekawość, a oni to biorą za krytykę. W miarę jak obserwujesz zachowanie tych istot wobec siebie, różnice między tobą a nimi stają się coraz bardziej widoczne. Twój gatunek był wychowywany tak, by cenić współpracę i wrażliwość uczuciową tamte istoty jakby nieustannie między sobą rywalizują. Ciebie uczono, byś zawsze swe uczucia dzieliła z innymi one robią wszystko, by je ukryć. Im dłużej przebywasz z tymi niezwykłymi stworzeniami, tym bardziej czujesz się sfrustrowana.

Czy życzyłaś sobie kiedykolwiek, żeby mężczyźni pojawiali się wraz z instrukcją?

Jeżeli kupisz opiekacz grzanek czy automatyczną sekretarkę, zawsze dołączona jest do nich ładna broszurka, która pomaga ci zapoznać się z tym przedmiotem, opisuje jego właściwości i informuje, jak uniknąć zranienia podczas używania. A co z mężczyznami? My, kobiety, „używamy” mężczyzn częściej niż innych naszych „urządzeń”, oczekuje się jednak od nas, że same dojdziemy do tego, jak funkcjonują. Każdego dnia ty i ja mamy do czynienia z mężczyznami naszymi mężami czy chłopcami, szefami czy pracodawcami, naszymi ojcami, naszymi synami, naszymi przyjaciółmi. Staramy się ich zrozumieć, troszczyć się o nich, porozumiewać się z nimi, kochać ich i skłonić do tego, żeby i oni nas kochali. Kiedy wszystko się układa, wydają nam się fantastyczni i jesteśmy pewne, że nie mogłybyśmy bez nich żyć. Kiedy zaś się nie układa, myślimy, że mężczyźni są niemożliwi i że byłoby nam o wiele lepiej, gdybyśmy z nimi nigdy nie musiały mieć do czynienia. Jeżeli jesteś taka jak ja, to na pewno w którymś momencie swego życia wyrzuciłaś ręce do góry z rozpaczą i miałaś ochotę wykrzyknąć: Odeślijcie tego człowieka z powrotem do fabryki, to wadliwy egzemplarz! Brakuje mu chyba jakiejś części, bo z pewnością nie działa tak, jak należy.