CZYM RÓŻNI SIĘ MÓZG MĘŻCZYZNY OD MÓZGU KOBIETY

A oto druga przyczyna, dla której mężczyźni wydają się przykładać mniejszą wagę do miłości i związku aniżeli kobiety: MÓZGOWI MĘŻCZYZNY ZNACZNIE TRUDNIEJ JEST SIĘ PRZESTAWIĆ Z MYŚLENIA NA ODCZUWANIE. Zapewne przypuszczałaś, że mózg mężczyzny różni się od twojego i miałaś słuszność! Mózg męski jest wyspecjalizowany, to znaczy prawa półkula zawiaduje czynnościami wizualno-przestrzennymi (takimi, jak funkcje ruchowe, koordynacja ręki i oka), podczas gdy półkula lewa sferami werbalną i poznawczą (wyrażanie uczuć, rozumienie pojęć abstrakcyjnych). Badania wykazały, że u chłopców półkula prawa rozwija się lepiej aniżeli lewa. Wskutek tego trudniej im się wysłowić niż dziewczynkom, większość dorosłych mężczyzn również czuje się na tym polu mniej pewnie od kobiet. Mózg kobiety funkcjonuje bardziej „całościowo”. Innymi słowy, obie półkule pracują wspólnie nad rozwiązywaniem problemów. Dr Jane Barr Stump w swojej książce What’s the Difference opisuje to zjawisko następująco: Panuje pogląd, że właśnie z tej przyczyny kobiety potrafią szybciej niż mężczyźni podejmować decyzje i są bardziej spostrzegawcze. Co więcej, jeżeli na skutek wylewu jedna półkula mózgu kobiecego ulega uszkodzeniu, druga może przejąć jej funkcje (…) Sprawa ma się zgoła inaczej u mężczyzn. Jeżeli mężczyzna dozna wylewu, który uszkodzi lewą półkulę, może utracić zdolność mowy, ponieważ prawa półkula rozwiązuje jedynie problemy przestrzenne.

JEŻELI MĘŻCZYZNY NIE ZADOWALA PRACA ORAZ WŁASNE MOŻLIWOŚCI OSIĄGNIĘCIA SUKCESU

Jeżeli twój mężczyzna czuje się sfrustrowany życiem zawodowym, niepokoi go jakieś zadanie albo presja finansowa, jeśli sądzi, że zatrzymał się ledwie w pół drogi do pełnej samorealizacji, to w sferze emocjonalnej pozostanie dla ciebie w znacznej mierze niedostępny. Duża część jego uwagi, jego energia psychiczna oraz świadomość będą nieustannie skoncentrowane na owym dyskomforcie zawodowym czy to świadomie, czy podświadomie. Jeżeli nie uważa się za człowieka sukcesu, trudno mu całkowicie się odprężyć. Co nie znaczy, że go nie obchodzisz. Co nie znaczy, że cię nie kocha ani nie potrzebuje. Znaczy to jedynie, że praca ma większy wpływ na jego poczucie własnej wartości niż związek z drugą osobą. Kobietom niełatwo pojąć i zaakceptować ów fakt. Nasz system wartości różni się od męskiego w tym sensie, iż nawet gdy kariera zawodowa nie pozostawia nic do życzenia, to niezadowalające życie uczuciowe potrafi nam skutecznie odebrać dobre samopoczucie. Dla kobiety chwile intymności z wybranym mężczyzną stanowią nagrodę, ulgę, prawdziwą ucztę na koniec dnia, a nie dystrakcję czy wręcz zawadę. Pragniemy więc, by nasz mężczyzna umiał zapomnieć o wszystkich zmartwieniach i troskach zawodowych, padł nam w ramiona i szukał ukojenia w dobroczynnej miłości. Bo przecież nam, kiedy wracamy do domu, właśnie to jedno się marzy. Czy i on nie powinien czuć się podobnie? Odpowiedź brzmi: NIE!
Niestety, fakt, iż mężczyźni utożsamiają się z pracą jako głównym źródłem poczucia własnej godności, powoduje także i to, że do niedawna znacznie częściej niż kobiety zapadali na choroby „stresowe” padali ofiarami ataku serca, wylewu, nadciśnienia, narkomanii, alkoholizmu. Wszystkie te przypadłości bowiem wywołują czy też potęgują ciągły niepokój, przepracowanie i niezdolność do odprężenia.

Czemu wydaje się, że mężczyźni przykładają mniejszą niż kobiety wagę do miłości związku?

Wiem, że mnie kocha, ale nieustannie mam wrażenie, że nasz związek jest ważniejszy dla mnie aniżeli dla niego. Pod koniec dnia, gdy wracam do domu, wprost nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę męża. Ale gdy on przychodzi z pracy, wcale nie wygląda na równie stęsknionego. Nie rozumiem. Zawsze staram się sprawić mojemu chłopcu miłą niespodziankę, na przykład kupuję mu jakiś drobiazg albo planuję szczególnie przyjemne spędzenie wieczoru. Skoro tak bardzo mnie kocha, dlaczego nie postępuje podobnie? Czy powyższe wypowiedzi odnoszą się również do twojej sytuacji? Większość kobiet mogłaby się pod nimi podpisać, gdyż nieraz im się wydaje, że mężczyźni przykładają mniejszą wagę do miłości i związku. Tymczasem nieprawdą jest, jakoby zupełnie nie dbali o miłość. Musimy wszakże zrozumieć kilka sekretów dotyczących m żczyzn oraz związku:
MĘŻCZYŹNI SAMOOKREŚLAJĄ SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM ZA SPRAWĄ PRACY I SWOICH OSIĄGNIĘĆ; KOBIETY NATOMIAST ZA SPRAWĄ ZWIĄZKÓW. W artykule pierwszym rozważyłyśmy tło historyczne tradycyjnych ról męskich i kobiecych. Przekonałyśmy się, że dla mężczyzny sukces oznacza wszystko zapewnia mu fizyczne przetrwanie. Kobiety natomiast zawsze odnajdywały swój cel w podtrzymywaniu związków uczuciowych, związków pomiędzy mężem i żoną oraz rodzicami i dziećmi. A zatem, jeśli nawet oboje pracujecie w pełnym wymiarze godzin, macie zupełnie różne spojrzenie na relację miłośćpraca. Z badań, które w roku 1978 przeprowadzili Wagenvoord i Bailey, wynika, iż 75% ankietowanych mężczyzn za najważniejszą rzecz w życiu uważa pracę, podczas gdy 75% kobiet rodzinę.

Możesz się lękać tego, co cię czeka

Harold wiedziałby, że dawała po prostu wyraz swoim rozczarowaniom i obawom, że nie jest całkowicie bezradna, a on może ją kochać, zamiast panikować i śpieszyć jej z ratunkiem. Możesz nie znać sposobu rozwiązania trudnej kwestii. Możesz się lękać tego, co cię czeka. Ale twój partner z większym poczuciem bezpieczeństwa podzieli twoje troski, gdy będzie wierzył, że i ty weźmiesz udział w ratowaniu siebie i że nie składasz wszystkiego na jego barki. Żaląc się ukochanemu mężczyźnie, nie dawaj do zrozumienia, że to znaczy: „ratuj, załatw”. Stuart skarżył mi się, że tak się utarło między nim a jego dziewczyną, Wendy: przychodziła z własnymi kłopotami albo wątpliwościami dotyczącymi ich wzajemnych stosunków i on ją próbował pocieszać. Za każdym razem jednak niezależnie od tego, co powiedział Wendy pozostawała nie pocieszona. Godzinami nie potrafię jej pocieszyć ani uspokoić stwierdził z goryczą potem troszkę się rozpogadza nagle znów pogrąża się w rozpaczy. Mam wrażenie, że to, co mówię czy robię, nie ma żadnego znaczenia.
W rozmowie z Wendy odkryłam, o co chodzi: ona pragnęła, aby ją ratował. Chciała, aby na dowód miłości wziął na siebie odpowiedzialność za ułożenie jej życia. Ojciec Wendy z rzadka pokazywał się w domu, kiedy była mała, teraz, jako osoba dorosła, nadal udawała „małą dziewczynkę” w nadziei, że zostanie otoczona opieką, której zawsze jej brakowało.

MĘŻCZYŹNI INTERPRETUJĄ WYPOWIEDZI INACZEJ NIŻ KOBIETY DOSŁOWNIE

Kiedy mówisz: Ja już tego nie zniosę twój mężczyzna w to wierzy. Kiedy mówisz: Czuję, że mni; n.e kochasz on naprawdę uważa, że to czujesz. Dlatego t,J: często, gdy kobieta daje wyraz uczuciom, mężczyznę dochodzi do wniosku, że jest znacznie bardziej zdenerwowało. niż w rzeczywistości. Jeśli zaś musisz po prostu się wyładować, nie zważając, j;. ; to zabrzmi, uprzedź, go, żeby twojej wypowiedzi nie ryglował dosłownie. Najlepszą formułą, jaką wynalazłam takiego wyładowania emocji,jest. list miłosny, opis.- ny w mojej książce Jak się kochać nieustannie. W sposób ty i twój partner najlcpscj rozładujecie uczucia. napięcie i będziecie w kontakcie emocjonalnym.
Daj swojemu mężczyźnie do zrozumienia, że nie czujesz się całkowicie bezradna, a nic będzie się pocznw do przychodzenia ci na ratunek. Pamiętaj: mężci,yźr.: czują się odpowiedzialni za załatwianie spraw. Jeśli więc nie dasz mężczyźnie do zrozumienia, że choć zdenerwowana, nie jesteś całkowicie bezradna, będzie uważał za sw.’j obowiązek śpieszyć ci z pomocą i udzieli ci rad, zamiast cir pocieszyć i obdarzyć miłością. Mów o swoich troskach, obawach i słabych punktach bez ograniczeń. A kiedy już się wypowiesz, dorzuć jedno czy dwa zdania, aby go uspo koić, że nie jesteś zupełnie wykończona nerwowo. Na przykład, opowiedziawszy Haroldowi o swoich kłopotach zawodowych, Sally mogłaby dodać: W głębi duszy zdaję sobie sprawę, że wszystko będzie dobrze. Muszę tylko pogadać z pracownikami i parę rzeczy zmienić, żeby to bardziej gładko funkcjonowało. I, prawdę mówiąc, nie potrafiłabym sprzedać zakładu marzyłam o nim od tak dawna. Ale czasami ogarnia mnie taka frustracja, że o mało nie wybuchnę.

Kłótnia nie musi być początkiem cichych dni

Twój partner wie, że nie czeka go dziesięciogodzinny maraton i że potrafi wpłynąć na poprawę twojego samopoczucia, nawet jeśli tego wieczora kwestia nie zostanie rozstrzygnięta. MĘŻCZYZNOM WYGODNIEJ JEST DZIAŁAĆ W JAKICHŚ RAMACH, WIĘC KIEDY OKREŚLASZ SWOJEMU MĘŻCZYŹNIE CZAS, W KTÓRYM BĘDZIESZ SIĘ WYPOWIADAĆ, ON CZUJE, ŻE MOŻE BEZPIECZNIE CIĘ WYSŁUCHAĆ. Oczywiście niekiedy partner może nie dać ci tego, czego pragniesz. Może jest równie jak ty zdenerwowany. Może jest na ciebie zły i nie uważa jeszcze za bezpieczne wysłuchać cię i potrzymać w ramionach. Im częściej jednak będziesz wyjaśniać te zasady mężczyźnie swojego życia, tym lepiej będzie rozumiał, że zależy ci na miłości, a nie na ratunku. Nie przesadzaj, kiedy jesteś podenerwowana mężczyzna zrozumie cię dosłownie. Sally żali się swojemu mężowi, Haroldowi, na niepowodzenia w interesach. W środku rozmowy stwierdza: Po prostu nie wiem, co robić. Czuję się zupełnie zagubiona. Boję się, że zwariuję. Po pierwsze, nie powinnam w ogóle brać się do tego. Mam ochotę wylać jutro wszystkich pracowników, sprzedać cały interes i wyjechać gdzieś sama na miesiąc.

MĘŻCZYŹNI NIE ROZUMIEJĄ, ŻE KOBIETY SĄ OD NICH ZNACZNIE ODPORNIEJSZE EMOCJONALNIE

Oznacza to, że potrafimy płakać, a w następnej chwili już jesteśmy gotowe się kochać. W jednej minucie możemy się gniewać, a w następnej wszystko wybaczyć. Dla mężczyzn znacznie trudniejsze jest przejście od jednego stanu emocjonalnego do drugiego. Zakładają, że dla nas też jest to trudne, i wpadają w panikę, widząc nasze silne podenerwowanie. Kiedy się czujesz zdenerwowana, wyraźnie powiedz swojemu mężczyźnie, czego od niego chcesz. Ta rada zapobiegnie wielogodzinnym kłótniom, nieporozumieniom frustracji. Oznacza to, że kiedy jesteś zdenerwowana albo rozemocjonowana i widzisz potrzebę rozmowy z partnerem, powinnaś go poprosić dokładnie o to, czego od niego chcesz. Może na przykład posprzeczałaś się właśnie ze współpracowniczką i po przyjściu do domu pragniesz wyładować złość. Powiedz swojemu partnerowi: Tak mnie uraziła i zgniewala moja koleżanka, Joan. Musisz mnie w tej chwili wysłuchać, potrzymać w ramionach i pocieszyć. Nie potrzebuję żadnych rad, złotko, chcę tylko dać upust tym uczuciom i przekonać się, że mnie kochasz. Teraz on wie, jak dać ci to, czego potrzebujesz. Nie będzie sfrustrowany tym, że próbuje ci pomóc, a ty się na niego złościsz nie będzie uważał, że sprawił ci zawód, kiedy spróbuje rozwiązać twój problem, a ty zaczniesz narzekać, że cię nie uściskał, choć tego chciałaś. Uzna natomiast za sukces, że dał ci to, czego potrzebowałaś. Jeszcze jeden przykład: zrobiło się późno, a ty nagie zdajesz sobie sprawę, że twój partner przez cały wieczór cię zaniedbywał. Widzisz, że czyta w łóżku, i wiesz, że nie jest w nastroju do długiej rozmowy. Wiesz jednak także, iż musisz dać ujście swoim uczuciom. Mówisz: Coś mi nie daje spokoju, kochanie, i muszę o tym pogadać przed zaśnięciem. Wiem, że jesteś zmęczony, więc tak naprawdę chciałabym ci zająć pięć minut i powiedzieć, co czuję, a potem chcę, żebyś mnie przez chwilę poprzytu- lał, żebym się poczuła z tobą związana. Byłoby cudownie, gdybyś zechciał dzisiaj porozmawiać. Jeśli nie, proszę cię, pomyśl o tym, co powiem, i może uda nam się jutro znaleźć troszkę czasu na dalszą rozmowę.

TRZECI POWÓD NIECHĘCI MĘŻCZYZN DO KOBIET ZDENERWOWANYCH LUB ZBYT EMOCJONALNYCH

Czy próbowałaś kiedyś podzielić się swoim zdenerwowaniem z mężczyzną, a on próbował zakończyć rozmowę albo cię „uspokoić” i zmusić do zamilknięcia? Ty chcesz sobie tylko trochę popłakać on się zachowuje, jakbyś miała załamanie nerwowe. MĘŻCZYŹNI CZĘSTOKROĆ BŁĘDNIE TŁUMACZĄ TWOJĄ UCZUCIOWOŚĆ JAKO HISTERIĘ, ZAKŁADAJĄ, ŻE WBREW POZOROM JESTEŚ W GORSZYM STANIE, I BOJĄ SIĘ, ŻE GDY DASZ SIĘ PONIEŚĆ EMOCJOM, TO SIĘ NIE OPAMIĘTASZ. Jak zobaczymy w tej książce, dla ogółu mężczyzn okazywanie silnych emocji, takich jak bezradność czy strach, kojarzy się z naprawdę złym samopoczuciem. Toteż kiedy twój mężczyzna widzi cię rzeczywiście czymś wzburzoną, ocenia twój stan według własnych kryteriów uczuciowych
zakłada, że musisz być roztrzęsiona. Mężczyźni nie rozumieją, że kobieta może być czymś w danej chwili głęboko poruszona, ale że nie zakłóca to całkowicie jej równowagi emocjonalnej.
Mężczyźni zakładają również, że skoro raz zaczniesz płakać albo narzekać, to już nie przestaniesz. Dlatego mówią na przykład: Czy w ogóle nie zamierzasz przestać? Nie chcę w tej chwili wdawać się w wielką dyskusję nie mamy czasu. No i proszę, pewno nie pójdziemy spać do rana. Tobie może potrzeba tylko kilku minut ich skoncentrowanej, czułej uwagi, a oni odpowiadają, jakbyś się spodziewała dwunastogodzinnego emocjonalnego maratonu.

DRUGI POWÓD NIECHĘCI MĘŻCZYZN DO KOBIET ZDENERWOWANYCH LUB ZBYT EMOCJONALNYCH

Jeszcze coś dzieje się w duszy mężczyzny, kiedy widzi zdenerwowanie albo reakcję uczuciową swojej kobiety uważa, że w jakiś sposób zadał ci ból, a zatem jest zły. Nawet jeśli zdenerwowało cię coś, co nie ma z nim nic wspólnego, twój mężczyzna i tak poczuwa się do odpowiedzialności za ten ból i do winy, gdy nie potrafi go złagodzić i naprawić krzywdy. W czasie niedawnej rozmowy pewien mężczyzna tak to ujął: Kiedy żona przychodzi do mnie zdenerwowana, trudno mi ukoić jej ból. Jeśli się martwi wyrządzoną przez kogoś przykrością, jestem zły, że ktoś ją skrzywdził i że teraz mnie też to boli. A jeśli ja ją czymś zdenerwuję, jestem zły na siebie o to, że sprawiłem jej ból, i w dziwny sposób zły na nią, że się tak zdenerwowała, ponieważ to wskazuje, jaki potrafię być głupi. Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego twój mężczyzna złości się na ciebie, gdy zdenerwowana lub zbolała zwracasz się do niego o pomoc? Po części zły jest na siebie albo dlatego, że nie potrafi ci przyjść na ratunek, albo dlatego, że cię zranił. Jak zobaczymy w rozdziale o porozumiewaniu się, mężczyźni wolą niejednokrotnie, aby ich frustracje wyrażały się gniewem niż innymi uczuciami, bo to jest bezpieczniejsze. Więc kiedy siedzisz i “słuchasz, jak twój mężczyzna złości się na ciebie o to, że jesteś taka uczuciowa, on przypuszczalnie czuje się przestraszony, upokorzony, bezradny, zraniony, winny czy jakiś jeszcze, tylko nie zły.

MĘŻCZYŹNI SĄ NASTAWIENI NA KONKRETNE ROZWIĄZANIA.

Kiedy twój mężczyzna widzi, że jesteś czymś zdenerwowana, w jego głowie automatycznie rodzi się myśl: Rozwiązanie… rozwiązanie. Może nawet nie mieć rozwiązania, nie o to jednak chodzi. Aby zyskać na czasie, będzie ci zadawał pytania albo będzie wyglądał na spokojnego i zamyślonego. Tobie się wyda niewrażliwym głupcem. We własnym mniemaniu będzie twoim rycerzem w lśniącej zbroi, śpieszącym ci w sukurs. To wyjaśnia, dlaczego mężczyzna często się złości, kiedy omawiasz trudną sprawę albo okazujesz swoją wrażliwość. Nie oznacza to, że jest zły na ciebie złości się, bo:
Poczuwa się do odpowiedzialności za znalezienie rozwiązania. Nie znajduje rozwiązania i czuje się głupio; ma też wrażenie, że sprawił ci zawód. Właśnie to się zdarzyło w przypadku moich trudności z podwładnymi. Mąż usłyszał, jak od drzwi narzekam na sytuację w biurze, i natychmiast uznał, że proszę go o pomoc. Żaczął wyrzucać z siebie rady i sugestie, im więcej zaś radził, zamiast mnie pocieszać, tym większą budził we mnie złość. Im bardziej widział mnie rozgniewaną, choć powinnam poczuć się lepiej, słysząc jego wspaniałe rady, tym bardziej gniewał się na mnie. Dopiero wielogodzinna zasadnicza rozmowa wyjaśniła, co się zdarzyło tego dnia, ale warto było ją przeprowadzić opisany incydent pomógł mi zgłębić tę męską tajemnicę. Jak większość mężczyzn, mój mąż nie potrafił uwierzyć, że czułabym się zadowolona, gdyby mnie po prostu wysłuchał albo potrzymał w objęciach. Chcesz powiedzieć, że wystarczyłoby, abym cię objął i zapewnił, że wszystko będzie dobrze, a przestałabyś płakać? zapytał później. Nie oczekiwałaś, że zaproponuję jakieś wyjście z sytuacji? Właśnie odparłam chciałam tylko wiedzieć, że mogę się do ciebie zwrócić.