Jako rekonwalescentka wychodząca z „nałogu ratowania” pozwalam sobie na kilka sugestii, jak mogłabyś się wyleczyć z tej bolesnej manii: Skoncentruj swoją twórczą energię na własnym życiu i karierze, a nie na życiu i karierze swojego mężczyzny. Zrób listę swoich marzeń i celów, i opracuj konkretny plan ich realizacji. Trzymaj się tego planu i strzeż się schodzenia na boczne tory. To znaczy, że jeśli planowałaś wziąć udział w zebraniu, które może pomóc d zyskać dla twojej firmy więcej klientów, a twój chłopak potrzebuje pomocy przy remoncie mieszkania, to idź na zebranie! Wiedz, czego chcesz od życia, zanim wstąpisz w nowy związek, tak by twój program miał pierwszeństwo. Sporządź listę „rzeczy, które mnie omijają w życiu z powodu ratowania mężczyzn”. Często nawet sobie nie uświadamiasz, jak wielu własnych, uczuć i wyzwań s a m a się pozbawiasz ratując mężczyzn. Sporządzenie listy pozwoli ci lepiej się skoncentrować na tych ukrytych dziedzinach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *