Julia zupełnie nie zdawała sobie sprawy z tego, jak naturalną rzeczą było dla niej macierzyńskie zachowanie wobec Freda. Obwiniała go, że tak długo pozostał niedojrzały, a nigdy nie zastanowiła się nad swoim udziałem w powstaniu tego problemu. Kiedy rozmawiałyśmy o jej rodzicach, obie mogłyśmy dostrzec korzenie tego macierzyńskiego podejścia ze strony Julii. Nie przypominam sobie, żeby ojciec z matką kiedykolwiek zachowywali się wobec siebie czule, jak kochanko wie – wspominała ze smutkiem Julia. Tata d.iżo podróżował w interesach i moim najżywszym i najczęstszym wspomnieniem z dzieciństwa jest to, jak matka pakuje mu walizkę przed podróżą i rozpakowuje ją za niego po podróży, upewnia się, czy pamiętał o umówionych spotkaniach, kiedy był w mieście, i nieustannie zajmuje się jego ubraniami. Przypuszczam, że gdy byliśmy nastolatkami, tata był czymś w rodzaju jednego z nas. Mama beształa nas i beształa jego, wpychała lunch nam i jemu. Musiałam wywnioskować, z czego dotąd nie zdawałam sobie sprawy, że kochać mężczyznę to znaczy traktować go tak, jak mama traktowała tatę. Do niedawna jedynym akceptowanym zajęciem kobiet było bycie matką, a potem ewentualnie pielęgniarką lub nauczycielką. Rosnąc i dojrzewając widziałyśmy, że nasze matki chwali się za nastawienie wychowawcze i nas chwali się za to samo: Grzeczna Sally, tak ładnie się opiekujesz swoim małym braciszkiem. Bądź kochana, Jane, i przynieś tatusiowi pantofle, moja słodka dziewczynko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *