Czy próbowałaś kiedyś podzielić się swoim zdenerwowaniem z mężczyzną, a on próbował zakończyć rozmowę albo cię „uspokoić” i zmusić do zamilknięcia? Ty chcesz sobie tylko trochę popłakać on się zachowuje, jakbyś miała załamanie nerwowe. MĘŻCZYŹNI CZĘSTOKROĆ BŁĘDNIE TŁUMACZĄ TWOJĄ UCZUCIOWOŚĆ JAKO HISTERIĘ, ZAKŁADAJĄ, ŻE WBREW POZOROM JESTEŚ W GORSZYM STANIE, I BOJĄ SIĘ, ŻE GDY DASZ SIĘ PONIEŚĆ EMOCJOM, TO SIĘ NIE OPAMIĘTASZ. Jak zobaczymy w tej książce, dla ogółu mężczyzn okazywanie silnych emocji, takich jak bezradność czy strach, kojarzy się z naprawdę złym samopoczuciem. Toteż kiedy twój mężczyzna widzi cię rzeczywiście czymś wzburzoną, ocenia twój stan według własnych kryteriów uczuciowych
zakłada, że musisz być roztrzęsiona. Mężczyźni nie rozumieją, że kobieta może być czymś w danej chwili głęboko poruszona, ale że nie zakłóca to całkowicie jej równowagi emocjonalnej.
Mężczyźni zakładają również, że skoro raz zaczniesz płakać albo narzekać, to już nie przestaniesz. Dlatego mówią na przykład: Czy w ogóle nie zamierzasz przestać? Nie chcę w tej chwili wdawać się w wielką dyskusję nie mamy czasu. No i proszę, pewno nie pójdziemy spać do rana. Tobie może potrzeba tylko kilku minut ich skoncentrowanej, czułej uwagi, a oni odpowiadają, jakbyś się spodziewała dwunastogodzinnego emocjonalnego maratonu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *