Czas jakby się zatrzymał, a my przejeżdżaliśmy następnych dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści mil od miejsca, w którym mieliśmy skręcić. Zaczynało się ściemniać. Nagle mój towarzysz zwrócił się do mnie z zapytaniem: Czy okolica wydaje d się znajoma? Nie odpowiedziałam cicho. Tak też przypuszczałem rzekł. Chyba przejechałem zjazd. Zatrzymał się przy stacji benzynowej i tam się dowiedział, że naturalnie jechał czterdzieści mil złą drogą, wobec czego dotrzemy do uzdrowiska za późno. Musiałam zmobilizować wszystkie swoje siły, żeby się nie odezwać. Kiedy mój partner zawrócił samochód i jechaliśmy z powrotem, spojrzał na mnie zakłopotany i spytał: Wiedziałaś, że minąłem zjazd, prawda? Uśmiechnęłam się do niego, a on do mnie. Oboje wiedzieliśmy, że jadąc czterdzieści mil donikąd, nauczył się więcej, niż gdybym ja się włączyła i zwróciła mu uwagę na pomyłkę. Sporządź listę pt. „W jaki sposób gram rolę mamusi…” Siądź i spisz wszystkie sposoby odgrywania roli mamy w swoich związkach. Przez kilka tygodni obserwuj siebie i uzupełnij listę, gdy sama się przyłapiesz na matkowaniu. Jeśli jesteś rzeczywiście odważna, poproś swego partnera, żeby ci zasugerował, co powinno się znaleźć na liście! Może cię zdziwi, jak długa okaże się ta lista. Pierwszym krokiem do zmiany twego zachowania jest uświadomienie go sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *