To proste opacznie interpretujemy przyczynę erekcji u partnera. Uznawszy, iż jest podniecony, czujemy się w obowiązku zareagować. Co też niejednokrotnie wywołuje nieporozumienia czy niechęć. Mnie samej wiele lat temu zdarzyła się podobna sytuacja. Pewnego razu, gdy mój ówczesny partner rozbierał się do kąpieli, zauważyłam u niego częściową erekcję. Nie widzieliśmy się cały dzień, podszedł więc, by się przytulić, a ja uznałam, że mnie pragnie. Nie byłam w nastroju, niemniej spełniłam jego życzenie. Już po wszystkim powiedział: No, no, to ci dopiero niespodzianka!
Jaka znów niespodzianka? zdziwiłam się. Zdawało mi się, że jesteś podniecony. Wcale nie… dopóki mnie nie dotknęłaś. Przecież miałeś wzwód. Myślałam, że chcesz się kochać. Parsknął śmiechem. Poważnie? Naprawdę tak myślałaś? Kochanie, te dżinsy są piekielnie obcisłe, no i ob- cierały mnie całą drogę w samochodzie. Gdyby nie ty, nawet bym nie zauważył! Dochodzimy do wniosku, że partnera podnieca coś innego, i ogarnia nas niepokój. On budzi się rano ze wzwodem. Natychmiast zaczynasz maglować nieszczęśnika kto mu się śnił?! Albo też wybraliście się razem na basen i tam mąż chwilę rozmawia ze wspólną znajomą. Kiedy wraca do ciebie, ma lekką erekcję. Czyżby podnieciła go twoja koleżanka? Czy coś mu się roi na jej temat? Wskutek Złudnego Wzwodu możesz niesłusznie uznać, że partnera rozpala coś lub ktoś inny niż ty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *