Kiedy Linda mówiła o byłym narzeczonym, wyraz jej twarzy stopniowo łagodniał, a w oczach pojawiły się łzy. Co się między wami zdarzyło? zapytałam delikatnie. Byłam taka głupia wyznała nagle. Nigdy mnie nie traktował dobrze, a ja się na to zgadzałam. Znosiłam z jego strony takie okropności. No i wciąż odkładał ustalenie daty ślubu. Pewnego dnia wróciłam wcześnie z pracy i zastałam go w łóżku z jakąś sekretarką z jego biura. Czy wiesz, że próbował mnie nawet przekonać, że jego pieprzenie się z tą sekretarką nic nie znaczy i że nie ma powodu do zrywania narzeczeństwa? Objęłam Lindę, kiedy wypłakiwała swój żal, i zrozumiałam jej stosunek do Louisa. Linda przez tyle lat ulegała narzeczonemu i była przez niego tak raniona, że podświadomie postanowiła przerzucić się w drugą skrajność i nie pozwolić nigdy na to, by jakiś mężczyzna nią zawładnął.  wokół narzeczonego do buntu przeciw Louisowi. Nic dziwnego, że Louis nie mógł zrozumieć zmiany w osobowości Lindy. Wiele kobiet przechodzi taką drogę. Żyją w związkach, w których poddają się partnerowi i zachowują jak istoty słabe. A potem przysięgają sobie, że nigdy więcej tego nie zrobią, buntują się i zakochawszy się znowu zachowują się jak suki wobec niczego nie podejrzewającego innego mężczyzny. Potem uświadamiają sobie, że to donikąd nie prowadzi, i znów zachowują się jak osoby słabe. I tak w kółko. Z innym wariantem tego samego mamy do czynienia wtedy, gdy przeskakujemy od słabej istotki do suki w tym samym związku. Mam przyjaciółkę, która w ten sposób doprowadza męża do szaleństwa. Zachowuje się mniej więcej przez tydzień ulegle i bezradnie, potem ogarnia ją gniew na samą siebie za tę słabość, przerzuca się więc w drugą skrajność robi się zimna i obca. Kiedy on ma dość chfodu żony i stawia jej opór, ona się załamuje, przeprasza i zamienia się znowu w istotę słabą i bezradną. To właśnie ten rodzaj zachowania skłania mężczyzn do nazywania kobiet „nastrojowymi”, „nieobliczalnymi”, „kapryśnymi”, „potrafiącymi doprowadzić do pasji”. Trzeba znaleźć miejsce gdzieś pośrodku między słabą istotą a suką i żyć zgodnie z uznawanymi przez nas wartościami, tak byśmy mogły wyzwolić się z cyklu od poddaństwa do buntu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *